W świetle księżyca
Za nami ostatni długi weekend w tym roku. Ciepłe, słoneczne dni zachęcały do pracy w ogrodzie i spacerów. Dzięki pięknej pogodzie była okazja nasycić oczy niezwykłymi barwami jesieni. Należało korzystać, bo następna taka okazja zdarzy się prawdopodobnie dopiero za rok. Skąd to wiem? Podpowiada mi to księżyc i moje góralskie doświadczenie.
Księżyc jest właśnie w fazie pełni. Kiedy ją przejdzie, pogoda wyraźnie się zmieni. Było słonecznie, ładnie i ciepło, teraz się oziębi, przyjdą chmury i deszcze. Taka pogoda bardzo szybko ogołoci liście z drzew. W poniedziałek księżyc to zresztą lojalnie zapowiadał ukazując się wczesnym wieczorem w kole, albo – jak mówią niektórzy – w lisiej czapie.
Potem ją zdjął, był krok do pełni i świecił tak pięknie, że przed 22–gą zaprosiłem Joannę i nasze psy na spacer po parku. Wlekliśmy za sobą długie cienie, które zderzały się z cieniami mijanych drzew. Następna okazja na taki spacer zdarzy się pewnie dopiero, kiedy śnieg będzie skrzypiał pod butami.




Tom on 13 lis 2008 at 20:08 #
To prawda księżyc jest właśnie w najpiękniejszej fazie tego miesiąca, wiec wraz z minięciem jego uroku minie piękna pogoda jaka mu towarzyszy. Czekajmy na Zimę:) Pozdrawiam
wojtyczka on 14 lis 2008 at 18:40 #
zgadzam się, ale uważam że nawet w pochmurny dzien można spacerować, a ja bardzo lubię chodzic w czasie deszczu i sobie podspiewywac, bo wyedy jest malo ludzi
midem on 14 lis 2008 at 20:03 #
Och Wojtyczko, spacery w delikatnej mżawce czy niezbyt agresywnym deszczu to wielka przyjemność. Czy miałąś okazję chodzić w czasie deszczu po lesie? To dopiero….
Ogród Wrocławski » Deser na niepogodę on 27 lis 2008 at 08:08 #
[...] W komentarzu do jednego z wpisów wojtyczka zwierza się, że lubi spacerować nie tylko w czasie ładnej pogody, ale także w pochmurne, a [...]