Archiwum Listopad, 2008

Chorujące agresty

            Wśród licznych ostatnio prognoz związanych z zimą była i taka, która zapowiadała ciepłe dni aż do połowy stycznia. Ma to sprawić podobno jakiś ciepły front powietrza z Afryki. Zresztą na przestrzeni ostatnich lat  widać wyraźne ocieplenie klimatu. Oczywiście wiem, że gdzieś tam, także na Dolnym Śląsku, zrobiło się biało, ale to juz prawie reguła: śnieg pada w listopadzie, a w grudniu bardzo chcemy żeby chociaż na święta było biało. Na razie nie jest, można więc chociaż na chwilę zajrzeć do ogrodu. Tam zawsze jest cos do zrobienia.

Czytaj Dalej »

Most Grunwaldzki

A to Wrocław właśnie. Most Grunwaldzki to jedyny drogowo-tramwajowy most wiszący w Polsce. Dzięki swojej oryginalnej konstrukcji uznany został za dzieło monumentalne, jedyne takie dzieło w historii światowego mostownictwa. Zbudowany w latach 1908–1910 według projektu R. Weyraucha i M.Mayera jest ciągle jednym z głównych węzłów komunikacyjnych Wrocławia, a jednocześnie jednym z najważniejszych, najbardziej znanych zabytków architektury miasta. Wrocław – miasto poprzecinane Odrą, jej kanałami i dopływami – ma łącznie 117 mostów i kładek.

 

Pierwszy przymrozek

           Miniona noc należała do tych, które w połączeniu z jakimś wyjątkowym wydarzeniem osobistym – np. romantyczny spacer przy księżycu – potrafią utkwić w pamięci na zawsze. Bezchmurne niebo było pełne gwiazd, a zdążający w stronę trzeciej kwadry księżyc świecił tak mocno, że oszroniona łąka z daleka skrzyła się srebrem. Ranek przyniósł  pierwszy listopadowy przymrozek. Było -6 st.C., czyste niebo, biały księżyc, zamarznięte kałuże. Ogrodowe rośliny ubrane szronem.

Czytaj Dalej »

Jesienna kolacja

            Wydaje się, że pogodną złotą jesień mamy już za sobą. Teraz nadchodzi czas zmiennej pogody i, jak to późną jesienią bywa, raz będzie zimno, raz cieplej, raz słonecznie, a potem deszczowo. Krótko mówiąc nadchodzi okres jesiennych chłodów, słoty i krótkich dni, co nie tylko wprawia nas w kiepski nastrój, ale jeszcze grozi przeziębieniami i grypą. Czy można się przed tym ustrzec? Można próbować.

Czytaj Dalej »

Spacer we mgle

Było tak, jak przewidywałem opisując księżyc w „lisiej czapie”. Na drugi dzień zachmurzyło się, spadł deszcz i padał z przerwami do późnego wieczora, ale w trakcie kolejnej nocy nastąpiła zdecydowana zmiana pogody. Kiedy wcześnie rano wyszedłem na spacer, niebo było bezchmurne. Królował na nim biały księżyc w pełni, a trawę oszronił delikatny przymrozek.        I nagle, w ciągu 15 minut spadła gęsta mgła. Utrzymywała się około dwóch godzin, a potem był piękny, słoneczny dzień. Nie mogę sobie odmówić podzielenia się z Państwem wrażeniami z tego spaceru.

Czytaj Dalej »

Dzięki Danielo!

     

Dzięki za zainteresowanie i dobre słowo. Byłaś pierwsza, więc odpisuję tutaj. Gratuluję Wam pasji ogrodniczej a Tobie talentów rzeźbiarskich. Kto nie widział polecam: daniela.blog-ogrodniczy.pl Wiem, że przy braku możliwości wypalania to trochę zabawa jak w babki z piasku, ale nie rezygnuj; „wypalaj-utrwalaj” na zdjęciach. Jeśli dotrwasz w tej pasji do przyszłego roku, to namawiam Cię do zrobienia żaby. Czy wiesz, że jest ona podobno symbolem przemiany zła w dobro i piękno, symbolem odrodzenia i uzdrowienia? A może uda Ci się tej zimy zrobić coś ze śniegu? 

     Pozdrawiam również wszystkich, którzy zaglądali i zagladają tutaj. To miłe, że zainteresowało Państwa moje pisanie.

Historia jednego fiołka

      Cyklamen perski nazywany powszechnie fiołkiem alpejskim, to w okresie jesienno-zimowym jedna z najpopularniejszych roślin doniczkowych w naszych domach. Urzeka swoimi kwiatami, ale też często jest podowem rozczarowań, bo szybko te kwiaty traci, a liście żółkną i więdną, albo gniją. To zwykle rezultaty niewłaściwej pielęgnacji. Trzeba bowiem wiedzieć, że nie lubi on bezpośredniego słońca, nie znosi podlewania do doniczki i, w przeciwieństwie do większości z nas, nie przepada za ciepłymi pomieszczeniami.

Czytaj Dalej »

Spacer po lesie

Las to miejsce wyjątkowe. Tam warto wybrać sie na spacer o każej porze roku i bez względu na pogodę. Zapraszam.

Czytaj Dalej »

Kompostownik

 

            Pierwszą, niezbędna inwestycją w ogrodzie musi być kompostownik, czyli miejsce, w którym składujemy zielone ogrodowe odpady – wyplewione chwasty, przekwitłe kwiaty, skoszoną trawę. Ktoś kto nie ma ogrodowych doświadczeń nie wyobraża sobie ile się tego w ciągu roku nazbiera. Ale to nie zmartwienie. W dobrze prowadzonym kompostowniku te zielone odpady zostają przetworzone na cenną próchnicę – gruzełkowatą, sypką ziemię, która jest doskonałym naturalnym nawozem do zasilania ogrodowych rabat, krzewów i upraw warzywnych.

Czytaj Dalej »

W świetle księżyca

            Za nami ostatni długi weekend w tym roku. Ciepłe, słoneczne dni zachęcały do pracy w ogrodzie i spacerów. Dzięki pięknej pogodzie była okazja nasycić oczy niezwykłymi barwami jesieni. Należało korzystać, bo następna taka okazja zdarzy się prawdopodobnie dopiero za rok. Skąd to wiem? Podpowiada mi to księżyc i moje góralskie doświadczenie.

Czytaj Dalej »

« Poprzednia stronaNastępna strona »