Ta pięknie kwitnąca roślina to kaktus bożonarodzeniowy (Schlumbergera sp.) zwany popularnie grudnikiem, bo kwitnie w grudniu, kiedy większość roślin, również tych domowych spowalnia wegetację. Grudniki najczęściej pokazują się w handlu pod koniec listopada w formie małych roślinek, których gałązki zakończone są dużymi, kolorowymi pąkami kwiatów. Niestety często sprawiają zawód nowym właścicielom. Zamiast rozkwitnąć, zrzucają pąki. Wtedy zwykle są wyrzucane. Szkoda.

     Wszystkich, którzy lubią zieleń w domu namawiam do zatrzymania grudnika. Jego pielęgnacja nie jest uciążliwa. Po przekwitnięciu należy roślinę przenieść w  jasne, chłodne miejsce    i ograniczyć podlewanie – jeśli jednak końcówki pędów się marszczą to znak, że trzeba podlewać więcej. W kwietniu warto przesadzić ją do nowej, nieco większej doniczki, zacząć więcej podlewać i zasilać nawozem. Na gałązkach pojawią się nowe przyrosty. W sierpniu trzeba znowu ograniczyć podlewanie. Roślina powinna stać w widnym, zacisznym miejscu – nawet w ogrodzie czy na balkonie. Pod koniec września trzeba ją ustawić w chłodnym miejscu i nadal podlewać umiarkowanie aż do chwili, kiedy pojawią się pąki kwiatowe. 

     Wówczas należy postawić grudnika tam, gdzie chcemy by stał w pełni kwitnienia. To bardzo ważne, bo kaktus bożonarodzeniowy w okresie kwitnienia nie znosi przestawiania. Przestawiony potrafi zrzucić wszystkie pąki i w tym tkwi tajemnica częstych rozczarowań tą roślina po pierwszym z nią kontakcie.