Zastanawiam się dlaczego w ogrodach działkowych jest wyjątkowo dużo starych, zaniedbanych drzew. Myślę, że to efekt niewiedzy ich właścicieli, którym trudno uwierzyć, że właściwe cięcie i pielęgnacja nie tylko przyczynia się do zwiększania plonów owoców, ale także eliminuje owocowanie naprzemienne ( co drugi rok ). Unikając cięcia przez lata doprowadzili do tego, że w małych ogrodach stoją wielkie drzewa, które stają się dla nich utrapieniem. Ani nie da się takich drzew dobrze chronić przed chorobami, ani nie ma jak zdjąć z nich całego plonu. Dopiero po takich doświadczeniach podejmują desperackie próby naprawy wieloletnich zaniedbań i robią kolejne błędy. Takie jak na zdjęciach, które właśnie zrobiłem.      Zimowe cięcie drzew pestkowych najlepiej jest robić w lutym, kiedy miną największe mrozy. Grube konary należy odcinać blisko pnia, tuż nad zgrubieniem zwanym obrączką, tak by rana po odcięciu była jak najmniejsza. Żeby uniknąć odarcia kory czy nawet rozdarcia pnia należy podciąć gałąź od dołu i przytrzymując ją od dołu odcinać od góry. Jeżeli już zdarzy się takie odarcie kory jak na zdjęciu, nie wystarczy tego zasmarować maścią. Trzeba maksymalnie odciąć tę część bo jest to zwykłe okaleczenie drzewa, które będzie źródłem infekcji i chorób. Odcięcie powinno być z lekkim skosem, by nie zatrzymywało wody.
      Tak wykonane cięcie nie wystarczy zasmarować byle jak samą farbą emulsyjną. Trzeba to zabezpieczyć Funabenem bądź innym odpowiednim preparatem, a po wiosennym ruszeniu wegetacji  jeszcze raz sprawdzić ranę czy jest dobrze zabezpieczona – szczególnie przed wilgocią.
      Więcej szczegółowych, fachowych informacji można znaleźć na stronie poradnika: cięcie drzew owocowych. Polecam