Oczywiście Aniołek…
Jak co roku, z okazji świąt ożywił się – zwłaszcza w programach telewizyjnych – spór o to, kto przynosi prezenty pod choinkę. Ja oczywiście nie mam wątpliwości. To Aniołek, dobry duszek, opiekun każdej rodziny.Wprawdzie poznańska rodzina moich dzieci, próbowała przekonywać, że to Gwiazdor, ale nie daliśmy sobie wmówić… Gwiazdor? Kto to jest Gwiazdor? Spencer Tracy to był gwiazdor (dwa Oskary), ale o ile wiem prezenty przynosił głównie Katharine Hepburn. A Mikołaj? I owszem, św. Mikołaj podrzuca prezenty do butów, do kieszeni, na okno, pod poduszkę, ale tylko 6 grudnia. W wigilię już odpoczywa. Przysypia przy choince w głębokim fotelu, a koty i renifery nucą mu cicho kolędy…

Daniela on 27 gru 2008 at 15:26 #
Hmmm…
to ja akurat jestem żywym przykładem działalności Mikołaja – zostałam przyniesiona rodzicom pod poduszkę 6 grudnia o 6.20 rano. :)))
W moim domu za roznoszenie prezentów “obwinia się” także Mikołaja. Gdy u dzieci zaczęły się pojawiać wątpliwości co do tego faktu, sposobem mojej mamy i babci mówiłam tylko:
Do dzieci, które w Mikołaja nie wierzą – On nie przychodzi.
Poskutkowało, nie wątpią – choć są już dorosłe.