A to Wrocław właśnie. Opera Wrocławska. To najstarsza instytucja kulturalna w powojennym Wrocławiu. Jej siedzibą jest najstarszy w Polsce gmach teatralny – zabytkowy, klasycystyczny budynek z 1841 roku zbudowany według projektu Karola Ferdynanda Langhansa. Po gruntownym remoncie i modernizacji w latach 1997-2006 stary gmach przeżywa swoją drugą młodość, szczycąc się niezwykłym wnętrzem, w którym zachowano większość XIX–wiecznych zdobień. Co roku na wrocławskiej scenie operowej realizowanych jest wiele dzieł muzycznych przygotowanych przez wybitnych reżyserów, choreografów i dyrygentów. Występuje w nich nie tylko zespół wrocławskich artystów, ale także znakomici śpiewacy, tancerzy, muzycy  z kraju i zagranicy. Na mnie w mijającym właśnie roku największe wrażenie zrobiły dwa wydarzenia: opera „Raj utracony” Krzysztofa Pendereckiego – obecny na premierze Autor uznał to za najlepszą z dotychczasowych inscenizację tego dzieła, 

oraz nadzwyczajna gala baletowa, w której wystąpił Vladimir Malakhov  wyróżniony przez krytyków europejskich tytułem „tancerza Stulecia”, a przez „Japan’s Dance Magazine” okrzykniety „najlepszym tancerzem świata”. Od 1995 roku Operą Wrocławską kieruje prof. Ewa Michnik i jest to okres samych sukcesów tego zespołu.