Według meteorologów ocieplenie, które właśnie nadeszło,  potrwa co najmniej do początku lutego.  Warto więc odwiedzić ogród i dokładnie obejrzeć wszystkie jego zakątki.

kopiec-nornicy

W trakcie takich ociepleń aktywne robią się nornice – poznać to po świeżych kopczykach ziemi i śladach prowadzących do nich korytarzy. W przeciwieństwie do kretów nornice robią bowiem korytarze płytko pod ziemią. Nie jestem zwolennikiem rozwiązań ostatecznych – jak pisałem, stosuję odstraszacze dźwiękowe, ale jeśli nie skutkują, myślę, że jest teraz dobra pora do wyłożenia trutki. Oczywiście trzeba to zrobić w sposób bardzo przemyślany, by przy okazji nie poczęstować zatrutym ziarnem ptaków. Proponuję delikatnie rozgrzebać kopczyk, palcami znaleźć korytarz nornic i tam wsypać trutkę, a potem zasypać i gałązkami przykryć miejsce.

przebiśniegi

 W moim ogrodzie wyszły już przebiśniegi. Uznały widocznie, że to ich czas, ale w niektórych miejscach z ziemi zaczynają wybijać też tulipany. Zima nie pozwoli im się jeszcze rozwijać, mrozy, które z całą pewnością jeszcze będą, specjalnie im nie zaszkodzą, ale w mroźne dni mogą być łatwym łupem dużych ptaków. Wrony siwe i gawrony wydłubują z ziemi młode, zielone pędy – jeśli cebulki płytko posadzone, potrafią wyrywać razem z cebulkami. Dlatego takie roślinki warto zabezpieczyć gałązkami choiny lub w jakiś inny, skuteczny sposób.
      Warto skorzystać z okazji i podlać rododendrony, azalie oraz zimozielone krzewy. Proszę pamiętać również o roślinach pojemnikach i donicach na tarasie lub balkonie. Ich bryła korzeniowa bardzo szybko wysycha. Szczególnej troski, jeśli idzie o podlewanie, wymagają świąteczne choinki wystawione teraz na taras. Jeśli chcemy dać im szansę na przetrwanie, ziemia w której są posadzone powinna być stale wilgotna.
      A co zrobić jeśli choinka świąteczna rozwinęła już pąki – pyta Anna. Proponuję wystawić ją na balkon, czy taras, donicę owinąć, by nie przemarzała, podlewać, a jak przyjdą mrozy poniżej – 5 st.C owijać agrowłókniną – ze względu na te świeżo rozwinięte pąki. Przyrostów w tym roku nie będzie, ale jest nadzieją, że się przyjmie.  
      I jeszcze o winorośli. Prawidłowo powinna być przycięta późną jesienią. Jeśli nie zostało to zrobione, trzeba zrobić teraz. Bez zwłoki. Za późno obcięte krzewy winorośli ciekną  na wiosnę jak niedokręcone krany. To bardzo osłabia rośliny. W wielu ogrodach widzę stare krzewy tej rośliny i wydaje się, że właściciele zupełnie nie mają pomysłu na to, jak ją pielęgnować. Książkowe poradniki są na ogół dość skomplikowane; trzeba mieć trochę doświadczenia, by z nich właściwie skorzystać. Są natomiast w Internecie dwa bardzo przystępnie opracowane opisy prowadzenia winorośli i te polecam. Jeden można znaleźć wpisując w wyszukiwarkę gogle hasło: „sposób prawidłowego obcinania pędów winorośli” , a drugi po wpisaniu w tę sama wyszukiwarkę strony www.winogrona.org –cięcie.