Budki lęgowe dla małych ptaków

Trudno wyobrazić sobie ogród bez ptaków. One po prostu są. Przylatują i odlatują. W większych ogrodach często znajdą sobie miejsce na gniazdo w gęstych krzewach lub na drzewach. W ogrodach działkowych warto zadbać o to, by miały się gdzie zagnieździć. To jeden ze sprawdzonych, ekologicznych sposobów ochrony roślin przed szkodnikami, a jednocześnie bardzo pożądane działanie na rzecz ochrony samych ptaków. Szczególnie w miastach, gdzie sprzyjające im warunki siedliskowe co roku bardziej się kurczą.
Zanim więc miną lutowe mrozy warto pomyśleć o budce lęgowej do ogrodu. Powinna zawisnąć najpóźniej do połowy marca, ale przed jej kupnem lub zrobieniem trzeba zdecydować, dla kogo to ptasie mieszkanie chcemy przygotować. Proponuję zatroszczyć się przede wszystkim o ptaszki małe, jak sikory, wróble, kowaliki, czy mazurki – populacja tych ostatnich podobno bardzo się kurczy.
Nie polecam natomiast zapraszania szpaków, które wprawdzie są wdzięcznym obiektem obserwacji, ale stanowią uciążliwe sąsiedztwo. Są wrzaskliwe zarówno w okresie zalotów, jak i wyprowadzania młodych, a poza tym bezceremonialnie korzystają z warzywników oraz plonów czereśni i wiśni, przez co można narazić się sąsiadom. Jak się ustrzec szpaczej rodziny? Trzeba wywieszać takie budki, które na lęgi dla nich się nie nadają. Nie znaczy to, że przeganiam szpaki z ogrodu. Zapraszam je w lecie do poideł, na świeżo ścięte trawniki, a także dbam o krzewy, które w zimie oferują szpakom i innym większym ptakom kolorowe owoce.
Zanim zdecydujemy się na wywieszenie budki, trzeba znaleźć dla niej odpowiednie miejsce. Oczywiście najlepsze jest na drzewie, w miejscu możliwie zacisznym. Powszechnie uważa się, że otwór wlotowy powinien być skierowany w stronę południowo-wschodnią. Ważniejsze jest jednak zapewnienie jej takiego miejsca, w którym ani nie będzie wystawiona na silne działanie promieni słonecznych (to grozi przegrzaniem piskląt), ani nie będzie w głębokim cieniu, co z kolei może spowodować, że jej wnętrze będzie zimne i wilgotne.

Teraz o samej budce. Można ją kupić, ale trzeba koniecznie znać wymagane dla takiej budki parametry, bo często w sprzedaży są budki bardziej ozdobne niż użytkowe. Można też zrobić. Swoją zleciłem do zrobienia na podstawie wymiarów znalezionych w starej książce poświęconej ptakom.
Wykonana została z surowego drewna, z deski o grubości 2,5 cm. Nie należy go impregnować, ani malować. Naturalne drewno ptakom najbardziej odpowiada. Otwór wejściowy decyduje o tym dla kogo jest przeznaczona. Dla sikorek, wróbli, kowalików i im podobnych, wejście ma mieć średnicę 3 cm. Taka budkę zrobiłem i pokazuję. Odbyły się w niej już trzy lęgi: sikory modrej, mazurków i ostatnio sikory bogatki.
Jej podłoga ma wymiary 15×15 cm. Reszta wymiarów na ilustracji. Ścianka przednia jest podwójna (druga deska o grubości 1,8 cm), by wnętrze było bardziej szczelne, a także po to, by otwór wejściowy miał większą głębokość, co ma uniemożliwić kotom lub kunom wsadzanie łapy do środka. Ścianki boczne mają różne długości z przodu i z tyłu, dzięki czemu daszek jest pochylony do przodu, więc chroni otwór wejściowy przed deszczem i nadmiernymi promieniami słońca. Z tych względów daszki odchylone do tyłu są niewłaściwe. Ponieważ budka jest głęboka, wewnętrzne szczebelki maja ułatwić ptakom poruszanie się w niej. I jeszcze jedna istotna uwaga. Umieszczanie kołeczków pod otworem jest zbędne, wręcz niepożądane, bo mogą ułatwiać większym ptakom (np. srokom) próby dostania się do piskląt. Mieszkańcy budki doskonale dają sobie radę bez kołeczków.
Budka powinna wisieć około 3 m nad ziemią, a samo jej zawieszenie musi być stabilne. Można sobie z tym jakoś radzić nie kalecząc drzewa, ale ja wieszając swoją na grubym pniu starej jabłoni, przybiłem ją mosiężnymi gwoździami. Czytałem kiedyś w fachowej publikacji, że takie gwoździe po dwudziestu latach nie wyrządziły drzewu żadnej szkody. Zresztą, w lasach leśnicy też przybijają budki do drzew.
Wyjaśnienia wymaga jeszcze potrzeba otwierania przedniej ścianki. Otóż nie chodzi o to, by podglądać ptaki w czasie lęgów – tego absolutnie nie wolno robić. Natomiast wczesną jesienią trzeba budkę otworzyć, wyjąć gniazdo i wnętrze dokładnie wyczyścić. Dlaczego wczesną jesienią? Bo w zimie ptaki wykorzystują budkę na swoje schronienie. Na ilustracji w otwartej budce widać ich zimowe posłanie. Na nim na wiosnę zbudują gniazdo.
Sikora modra - tuż po opuszczeniu gniazda w budce.
Emi on 24 lut 2009 at 09:27 #
Witam!
Z radoscia przeczytalam porady o budkach dla ptakow.
Brakuje jeszcze domkow innego rodzaju – dla muchołówek czy jaskólek. Jak przez mgłę przypominam sobie program A.Skłodowego, w ktorym podawal wymiary i budowę co najmniej 4 rodzajów budek dla ptaków z surowych desek i wilkliny.
Chciałabym zwrócić jeszcze uwagę na dość istotny fakt zabezpieczania budek legowych umieszczonych nisko – w wielu ogrodach nie ma wysokich drzew, a koty i sójki robią swoje…
Pozdrawiam Was serdecznie i czekam, jak zawsze, na nowe porady.
Emi.
Herbi on 09 mar 2009 at 13:20 #
Bardzo ciekawy wpis o budkach lęgowych. Szkoda, że nie zamieszczasz tych potrzebnych dla działkowców informacji, na naszym forum. Tam jest możliwość porozmawiania, wymiany swoich doświadczeń itp.
Blog jest tak trochę sztuką dla sztuki, wiem coś o tym pisząc w internecie kilka blogów (ostatnio Blog Zielarski). Niewiele osób tam dociera.
W twoim przypadku tym bardziej szkoda bo zdjęcia są piękne, a teksty dopracowane.
Pozdrawiam
witek on 10 mar 2009 at 22:17 #
Dziś właśnie powiesiłem budkę na orzechu, u siebie na ogrodzie.Dobry ten patent z haczykiem do otwierania i czyszczenia.Jutro mam robić dla szpaków bo właśnie przyleciały to zastosuje go.Jeszcze bym uzupełnił,że niekoniecznie trzeba robić cały podwójny przód.Ja przybiłem deske tylko w miejscu,gdzie wierci się otwór wejściowy.W ten sposób korytarzyk ma jakieś 6 cm długości.Jestem ostrożny bo byłem świadkiem jak kot wsadził całą łapę do budki i wyciągnął małego szpaka.
Pozdrawiam wszystkich miłośników przyrody.
midem on 11 mar 2009 at 09:54 #
No właśnie! Nigdy nie widziałem takiego zdarzenia z kotem, ale trzeba się z tym liczyć. Dlatego budka musi być też odpowiednio głęboka. Podwójny przód ma te zaletę, że uszczelnia wnętrze, bo nawet gruba przednia deska pod wpływem wilgoci lekko się odkształca i powstaja szpary.
Pozdrawiam
Adrian on 28 maj 2009 at 17:53 #
Witam!
Słyszałem kiedyś, że jeżeli szpakowi “udostępnimy” budkę na naszej czereśni, to “swojego” nie ruszy a obcych nie dopuści.
Czy ktoś miał kiedyś doświadczenie ze szpakami?
Pozdrawiam. Adrian.
Marek on 02 lis 2010 at 04:06 #
zamierzam wykonać kilka budek lęgowych na najbliższy sezon i zachęcam każdego kto ma taką możliwość aby zrobił to samo. chrońmy przyrodę