przesadzanie

     Pachnie wiosną. Na niektórych przydrożnych trawnikach we Wrocławiu kwitną już krokusy. W ogrodzie na razie kwitną przebiśniegi. Czas już budzić rośliny doniczkowe. Przede wszystkim te, które wymagają przesadzenia.      Wiąże się to zwykle z koniecznością zakupu nowych donic. Długo nie uznawałem doniczek plastikowych, ale te szlachetne, ceramiczne zniechęcają, bo mają dwie istotne wady.
      Po pierwsze – dostają wykwitów solnych, które je szpecą na tyle, że wymagają częstej wymiany.
      Po drugie – muszą mieć podstawki, by wyciekający nadmiar wody nie niszczył miejsca, w którym są ustawione.
      Tymczasem fachowcy zgodnie twierdzą, że rośliny w plastikowych doniczkach czują się równie dobrze, jak w ceramicznych. Skoro tak, to najbardziej praktycznym rozwiązaniem wydaje się sadzenie roślin w doniczki plastikowe, które potem można chować w osłony ceramiczne. Zaletą takiego rozwiązania jest dłuższe utrzymywanie wilgoci w donicach plastikowych (rzadziej trzeba podlewać), estetyczny wygląd donic kwiatowych i wyeliminowanie kłopotliwych podstawek.
      Tyle o samych donicach. A jeśli chodzi o przesadzanie to warto pamiętać o przestrzeganiu zasady, że nowa donica powinna mieć średnicę nie większą  niż 4 cm od poprzedniej. Resztę ułatwia bogata oferta handlu, który proponuje fachowo przygotowane  podłoża dla każdego rodzaju roślin.
      Należy przy tym pamiętać, by na dno nowej donicy wsypać najpierw małą warstwę drenażu – on ułatwi odpływ nadmiaru wody przy podlewaniu. Na drenaż można wykorzystać potłuczone doniczki ceramiczne albo naturalny żwirek. Nie zaleca się natomiast stosowania białego tłucznia marmurowego, jaki można kupić w  sklepach, bo jest bogaty w dużą zawartość wapnia, który może niekorzystnie zmienić kwasowość podłoża.
      Bryłę korzeniową przesadzanej rośliny trzeba delikatnie oczyścić z nadmiaru starego podłoża i martwych lub zbędnych korzeni, przyciąć zbyt długie pędy rośliny, umyć jej liście i dopiero wtedy umieścić w nowej ziemi. Po obsypaniu należy roślinę obficie podlać, by nowe podłoże szczelnie okleiło korzenie i ułożyło się w donicy. Często wtedy można jeszcze ziemi dosypać, ale należy starać się tak to zrobić, by górna jej warstwa była ok. 1,5 cm poniżej brzegów donicy – to ułatwia podlewanie. Po dwóch tygodniach od przesadzenia zaleca się zacząć roślinę zasilać nawozami.
      Pozostałe rośliny, które nie wymagają przesadzania tez warto już umyć i zacząć obficiej niż w zimie podlewać, a w połowie marca im też przyda się pierwsza dawka nawozu.
      Rady te nie dotyczą zimujących kaktusów. One niech sobie jeszcze przysypiają w swojej zimowej przechowalni.