Archiwum Marzec, 2009

Przedwiośnie

klucz

      Wprawdzie wczoraj Wrocław obudził się przysypany świeżym śniegiem, ale oznak nadchodzącej wiosny coraz więcej. Po niebie przesuwają się z charakterystycznym gęganiem klucze ptaków. To gęsi gęgawy wracają z zimowisk w basenie Morza Śródziemnego. W ogrodzie najpierw zakwitły przebiśniegi, ale zaraz po nich pojawiły się pierwsze kwiaty pierwiosnków, miodunki i krokusy. Pięknymi baziami pyszni się już wierzba iwa.  Wyraźnie ożywiły się  ptaki – te w powietrzu i na wodzie, ale małe ptaki wciąż odwiedzają karmiki.

Czytaj Dalej »

Najlepsze życzenia

róża-dla-Bo

Dzisiaj świętują Bożeny i Krystyny – jedne z najpopularniejszych solenizantek. Dołączam do napływających zewsząd życzeń. Niech radość towarzyszy Wam na co dzień.

Cięcie porzeczek i agrestu

porzeczki

     Podobnie jak drzewa, krzewy owocowe też wymagają corocznego cięcia. Jego celem jest takie formowanie krzewu, by miał luźną, przewiewną strukturę ułatwiającą dostęp światła i powietrza. To sprzyja dobremu wykształcaniu się i dojrzewaniu owoców, a jednocześnie przeciwdziała zatrzymywaniu wilgoci, która ułatwia rozwój chorób grzybowych.  Ponieważ cięcie krzewów jest znacznie prostsze od cięcia drzew warto omówić je poczynając od krzewów nowo posadzonych. Czytaj Dalej »

Prezes

maks

     Nie jestem fanem psów. Nie godziłem się na obecność psa w domu i było to jedno z nielicznych pragnień naszych dzieci, wobec którego pozostałem niewzruszony. W każdej rodzinie przychodzi jednak taki czas, kiedy odchodzą najbliżsi i pozostają po nich pewne obowiązki. Maks był takim sentymentalnym obowiązkiem. Znaliśmy go od szczeniaka, czasami pomieszkiwał z nami 2-3 dni, aż nadszedł dzień, w którym musiał zamieszkać na stałe.
      Urodziwy, wielki, wręcz majestatyczny, a przy tym niezwykle miły, przez lata z duszą rozbrykanego szczeniaka. Zawsze miał swoje ulubione zabawki, zawsze na spacerach próbował porwać nam smycz, zawsze straszył, że odgryzie nam nogę i długo nie mógł pogodzić się z tym, że kiedy siedzimy na fotelach on nie może siedzieć na naszych kolanach.
      Zasadniczo odmienił nasze życie wprowadzając w nie rygor codziennych, trzykrotnych spacerów bez względu na pogodę. Uwielbiał zimę, śnieg wprawiał go w euforię. Może była to genetycznie zakodowana tęsknota za wielką zimą, jakie bywają w Rosji, skąd jako szczenię został przywieziony?
      Na ulicy często był komplementowany za swą urodę nie tylko przez dzieci. Na terenach spacerowych nawet najbardziej rozbrykane psy traktowały go z respektem i szacunkiem. Swoim basowym, donośnym szczekaniem utrzymywał je na dystans. Pewnie dlatego wśród ich właścicieli zyskał przydomek „Prezes”.

max-a
 Niestety los nie zna sentymentów. Nawet najpotężniejszy prezes musi ugiąć się przed jego wyrokiem. Z niemocą piętnastolatka Maks walczył do końca z godnością. Jego jesień była jesienią pogodną choć wiedzieliśmy, że mimo pomocy lekarza jednak cierpi. Cierpiał w milczeniu i ciągle jeszcze próbował żartować. A kiedy trzeba już było odejść do Krainy Wiecznych Spacerów, poszliśmy razem. Przed Rozświetloną Bramą usiadł na swoim miękkim posłaniu, zaś ja klęknąłem, objąłem jego wielką głowę obiema rekami i delikatnie drapałem go, bo lubił, za uchem, gdzie wyrastały mu takie śmieszne, jasne pędzelki włosów. Wtedy przymknął oczy i odszedł…  Zapaliłem świeczkę.

Czytaj Dalej »

Zimowe cięcie drzew

zimowe-cięcie-
      Początek marca to dobry czas na zimowe cięcie drzew. W wielu ogrodach działkowych zabieg ten był przez lata zaniedbywany, o czym świadczy powszechny widok starych, często bardzo wysokich, nieraz żałośnie skoślawionych drzew o przedziwnych koronach. Są one oczywistym dowodem zaniedbań i niewiedzy ich właścicieli na temat pielęgnacji drzew owocowych. W rezultacie w lecie widzi się na ziemi dziesiątki nikomu niepotrzebnych, byle jakich owoców – szczególnie jabłek, które ostatecznie wysypywane są na kompost lub zakopywane. Sposobem na zmianę wyglądu tych drzew i uzyskiwania z nich dorodnych owoców jest cięcie odmładzające. Koniec zimy to najlepsza pora do wykonania tego zabiegu.

Czytaj Dalej »

Nabrzmiałe pąki

pąki

Marzec. Wracamy z parku. Wreszcie przeszła zima.
Spod stopniałego śniegu wyjrzały murawy.
Drzewa nagie lecz pierwsze kiełkują już trawy…

                                    z wiersza „Marzec” Leopolda  Staffa

« Poprzednia strona