rozsada

     Warzywnik w naszym ogrodzie ma charakter symboliczny. Uprawiamy w nim po kilka krzaków pomidorów, ogórków, cukinii, trochę cebulki i czosnku – głównie na szczypior, trochę natki pietruszki.
       Zupełnie przypadkowo kupiłem dwa lata temu krzak pomidora koktajlowego – urósł ponad 1,5 m, owocował bardzo obficie dużymi kiśćmi drobnych, smacznych owoców, i – w przeciwieństwie do pozostałych krzewów – nie imały się go żadne choroby. Owocował do późnej jesieni. Od tego czasu uprawiamy tylko te pomidory i to z własnej rozsady. Początek kwietnia to ostatnia pora by ją przygotować.

pomidor koktajlowy

       Nie trzeba do tego szklarni ani inspektu. Wystarczy okienny parapet. Małe doniczki albo gotowe mini zestawy doniczek należy napełnić do połowy ziemią i do każdej posiać trzy nasionka. Kiedy roślinki wyrosną powyżej doniczki należy najładniejszą zostawić, a dwie pozostałe uszczyknąć (nie wyrywać) i doniczkę zasypać do pełna. Dzięki temu rośliny zbudują mocny system korzeniowy.
       Podobnie, ale dopiero w połowie kwietnia można przygotować rozsadę ogórków. Do maleńkich doniczek sieję też pietruszkę naciową i bazylię. Wysadzane kępkami udają się znacznie lepiej niż siane bezpośrednio do gruntu.