Lilak pospolity – BEZ
Pytanie Bożeny o to, jak dbać i ciąć krzewy bzu zamieszczone w komentarzach do „Cięcia krzewów kwitnących wiosną”, przenoszę tutaj ze względu na to, że dla właścicieli ogrodów jest to problem dość powszechny, a ponadto samo pytanie zawiera formalny błąd, który chcę omówić, by uniknąć podszczypywania – jak to było przy jaśminie – jaśminowcu.
Otóż nasz ukochany bez, utrwalony w piosenkach, poezji, literaturze, malarstwie, tak naprawdę nazywa się lilak pospolity. Zwyczajowe nazywanie go bzem jest nagminnie popełnianym błędem. Tyle. I wcale nie namawiam nikogo do wprowadzania zmian w swoim codziennym słowniku.
A jeśli chodzi o sam krzew to przede wszystkim trzeba obcinać przekwitnięte kwiatostany. Lilaki dobrze znoszą cięcie, więc jego wysokość powinna wynikać z zamiaru kształtowania krzewu. Każde cięcie sprzyja rozkrzewianiu i skutkuje obfitym kwitnieniem, ale pod warunkiem, ze trochę zadbamy o tę mało wymagającą roślinę. Po przekwitnięciu warto ją podsypać trochę nawozem, a w okresach suszy podlać. Uciążliwe, zwłaszcza przy starych krzewach, są liczne odrosty. Najskuteczniejszym sposobem ich usuwania jest odgarniecie wierzchniej warstwy ziemi i wycinanie. Natomiast jeśli krzew wymknął się spod kontroli i za bardzo rozrósł można niektóre jego gałęzie wyciąć nisko przy gruncie.