Zbieram pierwsze ogórki. Z małej grządki ogórków jest mało, ale wystarczająco, by co kilka dni kisić nowe małosolne. Dlaczego małosolne? Bo to właśnie jest rarytas wczesnego lata. Ogórki kiszone będziemy mieć cały rok. Czym zatem różnią się małosolne od kiszonych?
      Zastanawiałem się czy należy pisać o rzeczach tak oczywistych, tak banalnych, ale sytuacja w sklepie warzywnym skłoniła mnie do pisania. Było tak: ogórki mam swoje, koper i czosnek muszę kupić. Poszedłem do sklepu.
- Proszę koper i czosnek.
- A chrzanik, albo liście chrzanu – pyta pani za ladą.
- Nie, dziękuję, będę robił małosolne.
- Ja do małosolnych daję i chrzan, i liście z czarnej porzeczki, albo z winogron – mówi pani. A pozostałe dwie panie z kolejki w warzywniaku przytakują.
- Jak poodcinam końcówki i zaleję lekko ciepłą wodą to już po trzech dniach gotowe!– dodaje. Panie przytakują.
      Ja nie, bo tak robi się ogórki kiszone. Małosolne natomiast to ogórki w smaku zdecydowanie inne od kiszonych. Są raczej delikatnie solone z przyjemnym kwaskawym posmakiem. Wspaniale pachną koprem oraz czosnkiem i smakowicie chrupią w trakcie jedzenia. 
     Przepis jest prosty: Jednorazowo nie warto kisić więcej niż dwa kilogramy, a na taką ilość trzeba dać, w zależności od upodobań, około jednej główki świeżego (najbardziej aromatyczny) czosnku  oraz kilka baldachów świeżego kopru. Ogórki powinny być małe, jędrne – najlepiej bezpośrednio po zerwaniu. Należy je umyć w zimnej wodzie i układać w słoju lub kamiennym garnku przekładając koprem oraz poprzecinanymi ząbkami czosnku -  może być razem z łupinką. Dla aromatu można dodać kilka listków bazylii lub gałązkę estragonu. Nastaw przycisnąć tak, by ogórki nie pływały i zalać wrzącą osoloną wodą ( jedna pełna łyżka soli (najlepiej kamiennej) na litr wody. Zalewy powinno być ok. 1,5 cm nad ogórkami. Całość przykryć lnianą ściereczką.
      Po 24 godzinach można jeść. Na przekroju wewnętrzne części ogórka są jasne, prawie surowe, ale z każdym dniem bardziej zielenieją, bo zakiszają się coraz bardziej. Jeśli je tak zostawimy zamienią się w kiszone.  Dlatego najlepiej robić małosolne w małych porcjach. 
      A chrzan, gorczycę, liście wiśni, porzeczki czarnej, czy winogron zostawcie do ogórków kiszonych lub marynowanych. Zawarte w nich garbniki mają kiszonkę utrwalać. W nastawie na szybko kiszone małosolne są zbędne.