Archiwum Lipiec, 2009

Dziurawiec

dziurawiec

     Wiedziony wspomnieniami zielnego zapachu łąk i lasów Beskidów, dosadzam w ogrodzie kolejne zioła. Niech pachną i tutaj. Właśnie kwitną mięty, tymianki, lebiodka, szałwie, lawendy, estragon, czarnuszka, cząber, lubczyk. Zaraz zakwitną następne. A dziurawiec? Tam, w górach rośnie wszędzie. 
     Wreszcie jest i dziurawiec, ale inny. Nie ten dziurawiec zwyczajny czasem jeszcze nazywany zielem świętojańskim, którego płatki kwiatów roztarte w palcach wydzielają wiedźmią krew (czerwony barwnik) kiedyś skutecznie chroniąca przed atakiem czarownic. A jeśli nie ten, to jaki? Czytaj Dalej »

Lot trzmiela

lot-trzmniela

Dokąd te trzmiele tak ciągną? Do chabrów. Ale przecież chabry są szafirowe, niebieskie. To wszyscy wiedzą! Chabry po prostu są chabrowe. Jednak nie wszystkie. Czytaj Dalej »

Lilia

lilia
   Rozchyliłem stulone płatki lilii i pokazałem jej wstydliwe wnętrze kwiatu.
     – Niech pan przestanie.
   Jeszcze nie wiedząc, lecz już przeczuwając widocznie, zaśmiałem się nagle i nagle urwałem…
     – Bo?…
   Podniecające i sekretne były jej oczy, zmrużone niezdecydowaną odpowiedzią…
   Wtedy rozwarłem szeroko na cztery strony białe ciało lilii i wilgotnymi wargami upieściłem wnętrze…
   A gdy podniosłem oczy – ona stała w pąsach, z rozfalowaną piersią i błyszczącymi źrenicami.
   I uśmiechnąwszy się nikle (pewno z warg moich ufarbowanych żółtym pyłkiem) – jakimś specyficznie wzruszonym i drżącym głosem powiedziała:
     – Pan jest wy-ra-fi-no-wa-nie nieprzyzwoity!…

                                                                   „Liryki najpiękniejsze” J. Tuwim

Ostatni azot dla trawnika

trawnik

     Trawnik jest najbardziej atrakcyjną, naturalną powierzchnią ogrodu. Żeby był rzeczywiście atrakcyjny, trzeba poświęcić mu  dużo czasu i pracy podczas całego sezonu. Przede wszystkim musi być co najmniej raz na tydzień koszony. Trzeba go regularnie odchwaszczać, napowietrzać, nawadniać i nawozić. Trzecia dekada czerwca nie sprzyjała koszeniu trawnika. Czynność tę trzeba bowiem robić na suchej trawie, tymczasem nieustanne deszcze nie pozwoliły jej wyschnąć. Czytaj Dalej »

Woda niżej

rzeka     W nocy nie padało. Od rana mgła, ale ciepło, jak to w lecie. Podczas porannego spaceru wyraźny spadek  lustra wody. Kaczuchy znów pod pełnymi żaglami. Czy to początek pogodnego lata?

Kaczory plażują

kaczory

      Trzeci kolejny dzień wielkiej wody. Od rana słoneczna pogoda, ciepło, potem upał, a wieczorem burza i gwałtowna ulewa. Kiedy woda wysoka i rwąca, kaczki siedzą na brzegach. Dzisiaj pierwszy dzień bez burzy. Dla tej rzeki ten wysoki stan wody i wartki teraz nurt jest szansą na oczyszczenie, na wymycie dziesiątków butelek i śmieci, które codziennie wrzucają tu głupi, bezmyślni ludzie. Ci sami, którzy jednocześnie przychodzą tu z całymi rodzinami wypoczywać.

Skąpane w deszczu

wiśnie      Dzisiaj, 2 lipca, w kościele katolickim obchodzone jest święto Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny. Kiedyś, kiedy drzewom wiśniowym przypisywano różne niezwykłe zalety i moce, a ich owoce  – nazywane wówczas wiślanki lub wiśnianki, były znacznie bardziej cenione niż dziś, dzień ten nazywano świętem Matki Boskiej Wiśniowej. Prawda, że ładnie? Choćby dlatego warto o tym pamiętać

Dieta czterech dni – dzień czwarty

      Tego dnia rano, podobnie jak podczas trzech poprzednich dni, nie ma niespodzianek, bo w trakcie całej diety śniadania organizujemy tak samo: dwa owoce (ale nie banany), albo szklanka drobnych. Picie do wyboru: kawa, herbata, woda. Bez cukru!!! Nie zaznaczałem tego za każdym razem bo mi do głowy nie przychodzi, żeby kawę czy herbatę posłodzić.

Czytaj Dalej »

Lubczyk

lubczyk

To kwitnące monstrum  to lubczyk ogrodowy. Według opisów osiąga wysokość 1,5-2,0 m, ale w naszym ogrodzie jego najwyższy kwiatostan ma prawie trzy metry. Jak wiele innych, i tę roślinę w średniowieczu przywieźli z gór Azji do Europy benedyktyni. Czytaj Dalej »

« Poprzednia strona