mazurek-1         Sprzątam po mazurkach. To jedna z jesiennych konieczności w ogrodzie. Dokładnie oczyszczona z opuszczonego gniazda i wszystkich pozostałości budka może służyć za schronienie ptakom w czasie zimy. Czy trzeba usuwać to gniazdo?

sprzątanie-budki
      Uważam, że trzeba. Szczególnie gniazdo wróbli. Jest w nim dużo nieczystości, robactwa i byle czego. Szczególnie w tym roku – mazurki miały aż trzy legi, więc ostatnia warstwa gniazda była prawie pod wlotem.
      Trzy lęgi. To wystarczające usprawiedliwienie by poświęcić im kilka słów więcej. Zatem mazurek to też wróbel. Chociaż nasz, rodzimy, to jednak mniej  znany od wróbla domowego – przybłędy z południa. Dlaczego mniej znany? Bo w odróżnieniu od domowego, który garnie się do ludzi i zamieszkuje w osiedlach ludzkich, mazurek mieszkał zawsze na obrzeżach lasów, większych drzewostanów, zarośli, przez co nazywany był często wróblem leśnym lub drzewnym. Dopiero teraz zaczyna zbliżać się do miast. Ciągle jednak unika bezpośredniej bliskości człowieka i nawet zajmowanie budek lęgowych nie jest jego powszechnym zwyczajem.
       Czym różni się od znanego przez wszystkich ćwirka? Jest nieco mniejszy, ma czekoladowobrązową czapeczkę, czarną półksiężycowatą plamkę na policzku, a na skrzydłach po dwa białe paski. I co jeszcze? Jest ptaszkiem cichym, dyskretnym, ostrożnym, w odróżnieniu od awanturniczego i hałaśliwego wróbla domowego. W jednym lęgu wysiaduje nawet do 7 jaj.