Sadzimy róże
Po niespodziewanym ataku zimy wraca jesienna pogoda. W ogrodach jest czas sprzątania i nasadzeń. Niskie ceny róż w marketach zachęcają do kupna, ale wiele osób po roku uprawy narzeka na kiepską jakość tego materiału. Myślę, że w znacznej mierze są to opinie niesprawiedliwe, a niepowodzenia w uprawie, nawet po roku czy dwóch od posadzenia, są rezultatem braku dostatecznej staranności przy sadzeniu. Warto więc przestrzegać podstawowej zasady, że najlepszą gwarancją wzrostu jest gruntowne przygotowanie gleby przed sadzeniem krzewu. Przede wszystkim miejsce sadzenia należy głęboko spulchnić,
- co umożliwi korzeniom przenikanie do głębszych warstw gleby (róże korzenią się głęboko),
- przeciwdziała szkodliwemu dla róż zaleganiu wody,
- sprzyja aktywnemu życiu gleby m.in. przez stworzenie dogodnych warunków dla bytowania dżdżownic.
Równie ważne jak spulchnienie jest oczyszczenie miejsca sadzenia z korzeni chwastów i zasilenie kompostem ogrodowym, który wprowadza do obiegu materii składniki organiczne a tym samym wzmaga proces życia gleby, co z kolei jest warunkiem dobrego wzrostu róż.
Teraz o samym sadzeniu: dołek powinien mieć ok.30-40 cm szerokości i głębokości. Dokładniej: należy zadbać o to, by po obwodzie bryły korzeniowej czy nagich korzeni pozostawała jeszcze przestrzeń przynajmniej na szerokość dłoni. Wszystkie róże o nagich korzeniach powinno się na 4-5 godzin przed posadzeniem wsadzić do kąpieli wodnej. Przedtem jednak należy przejrzeć każdy krzew i usunąć korzenie uszkodzone, wycinając je nad miejscem uszkodzenia. Uwaga! Większość róż jest już odpowiednio przycięta. Zdarzają się jednak róże na targowiskach i w szkółkach dostarczane do sprzedaży w wiązkach po 10 szt. o nagich korzeniach. Tym trzeba przyciąć nie tylko uszkodzone korzenie, ale i pędy – do wysokości ok. 20 cm. Zasada ogólna: pędy przycinamy mocno, korzenie słabo!
Różę do dołka należy wstawić pionowo i tak, by korzenie zwisały luźno i bez zagięć, a samo miejsce szczepienia powinno się znaleźć 3-5 cm pod powierznią gruntu, co przeciwdziała przemarzaniu i hamuje tendencję podkładki do wypuszczania dzikich pędów.
Rada praktyczna: wystarczy położyć na dołku listewkę by łatwiej ocenić głębokość sadzenia. Nie należy sadzić za głęboko, bo wtedy szlachetne pędy róży zaczną tworzyć własne korzenie, podkładka zostanie przez różę odrzucona, a przecież to właśnie ona ma zapewnić jej mocny wzrost.
Po zasypaniu należy różę dobrze podlać, by gleba oblepiła jej korzenie, a następnie obsypać ziemią tworząc kopczyk do wysokości ok. 15 cm. – mają wystawać tylko wierzchołki pędów.

