zima3   
  W najkrótszy dzień Bożego roku,
  Gdy błękitnieje śnieg o zmroku
  W okiściach, jak olbrzymie lilie,
  Białe smereczki, sosny, jodły
  Z zapartym tchem wsłuchane w ciszę,
  Snują zadumy jakieś mnisze,
  Rozpamiętując święte modły.
  Las niemy jest jak tajemnica
  Milczący jak oczekiwanie
  Bo coś się dzieje, coś się stanie
  coś wyśni się, wyjawi lica
.

                                                              L.Staff