kormorany zima

     Bez przekonania brałem aparat na poranny spacer.  Mimo zalegającego wszędzie śniegu dzień był wyjątkowo szary, ponury. Zawsze z zainteresowaniem zaglądam na rozlewisko rzeki, bo tu – chociaż w znacznej mierze zamarznięte – zbiera się najwięcej ptaków. Znowu przybyło łabędzi, powiększyło się stado łysek i… no właśnie, przy przeciwległym brzegu, na skraju lodu dwie obce tutaj, ale przecież dobrze znane mi ptasie sylwetki. Nieprawdopodobne! Powiększone zdjęcia potwierdziły domysły. To kormorany. Pierwsze kormorany jakie widziałem we Wrocławiu. Sądząc po upierzeniu, to ptaki młode. Skąd się tu wzięły? Zatrzymają się, czy odlecą?  O kormoranach pisałem 4 sierpnia.