Czarodziejski flet
Styczniowa premiera „Czarodziejskiego fletu” w historii Opery Wrocławskiej była czwartą już inscenizacją tego arcydzieła Wolfganga Amadeusa Mozarta. Trzy wcześniejsze nie zachwyciły publiczności, ale tym razem miało być wyjątkowo, czarodziejsko, baśniowo, efektownie. Niestety znowu nie było. A jak było? Przede wszystkim nudno. Szczególnie w pierwszym akcie. I zgrzebnie. Zamiast dekoracji powiewające płachty z nieciekawą animacją komputerową. Oprócz kunsztownie wydzierganych na szydełkach sukni, kostiumy parciane (Tamino, Papageno) i często niezrozumiałe ( dwór Sarastra w strojach buddyjskich mnichów). Do tego aktorska nieporadność śpiewaków.
Zdecydowanie jasnym punktem na tym tle byli Jacek Jaskuła ( na zdjęciu powyżej) w roli Papagena oraz Anna Terlecka- Kierner ( na zdjęciu górnym trzecia od lewej) jako Królowa Nocy. Wydaje się więc, że kolejny raz to najbardziej cenione dzieło Mozarta w Operze Wrocławskiej nie zachwyci publiczności.
Reżyseria i scenografia – Anna Długołęcka
Kierownictwo muzyczne – Dariusz Mikulski
Zdjęcia – Marek Grotowski

