Aż trudno uwierzyć, że ten mało urodziwy ptak jest w prostej linii spokrewniony z majestatycznym żurawiem. Kiedy pływa, często wśród kaczek krzyżówek, jest sylwetką trochę do nich podobny, ale kiedy wychodzi na ląd bardziej przypomina swoją bliską kuzynkę kokoszkę, zwaną też kurką wodną – należą do tej samej rodziny chruścieli. Z tym, że znacznie mniejsza kokoszka to zgrabny, proporcjonalny ptaszek, natomiast łyska zaskakuje swoją pokracznością.


      Jest po prostu dziwnie nieproporcjonalna. Cała czarna z białym dziobem i dużą białą plamą na małej główce połączonej krótką szyją z workowato pękatym tułowiem osadzonym  na śmiesznych, przydługich nogach zakończonych długimi, płaskimi palcami. Do tego ma złowieszczo czerwone, jakby przekrwione oczy. Waży niewiele – największe okazy nie przekraczają kilograma. Ma około 40 cm długości, a rozpiętość skrzydeł sięga najwyżej 80 cm.  
      W ptasiej zbiorowości zwraca uwagę swoją ruchliwością i zadziornością. W zimie, kiedy trzeba walczyć o rzucany na wodę pokarm, nie ustępuje przed znacznie większymi kaczkami czy nawet łabędziami. W lecie potrafi toczyć ostre i widowiskowe boje w obronie terytorium, na którym gniazduje. Mimo braku błony pławnej między palcami, pływa bardzo dobrze kiwając przy tym śmiesznie głową do przodu i do tyłu. Doskonale nurkuje – w poszukiwaniu pokarmu schodzi nawet do 6 m pod wodę. Dzięki małej masie ciała z łatwością biega po nadwodnej roślinności. Do lotu startuje długim rozbiegiem po powierzchni wody. Jej pokarmem są rośliny i drobne wodne bezkręgowce.
     W jesieni liczba tych ptaków na wrocławskich wodach znacznie wzrasta, bo w październiku-listopadzie przylatują tutaj na zimowisko populacje z terenów północnych, gdzie zimy są ostrzejsze, a wody zamarzają. Teraz, w marcu-kwietniu zbierają się w duże stada i zaczynają wędrówkę do rodzimych terenów lęgowych. W Polsce są popularne, nie ma ich tylko w rejonach wysokich gór. Zamieszkują na wszelkiego typu słodkowodnych i słonawych zbiornikach wodnych.
       Na czas lęgów rozdzielają się parami, ale brak dymorfizmu płciowego nie pozwala z wyglądu odróżnić jego od niej. Różnią się tylko głosem. On, zwłaszcza w stanie podenerwowania wydaje krótkie, głośne „kew” lub „piks”, ona wtóruje mu skrzeczącym „tsy” „oui”. Krzyczą tak w czasie godów, a szczególnie kiedy zazdrośnie chroniąc swojego terenu starają się odstraszyć intruzów.
        Budują duże gniazda w miejscach przybrzeżnych, zarośniętych trzciną i sitowiem. Mocują te gniazda do łodyg trzciny, które tworzą nad gniazdem rodzaj zadaszenia. Mają zwykle jeden lęg w roku. Samica znosi 6-10 szarożółtych, nakrapianych jaj, które wysiadują wspólnie około trzech tygodni. Po 3-4 dniach młode są na tyle sprawne, że mogą już pływać z rodzicami, a nawet – w razie potrzeby – potrafią nurkować. Samodzielne stają się jednak dopiero po dwóch miesiącach. Kiedy samica wysiaduje jaja, samiec buduje w pobliżu dodatkowe gniazdo, albo dwa – jakby domki letniskowe, w których małe łyski odpoczywają podczas codziennych wędrówek.
        W tym czasie, jak wszystkie chruściele, powadzą niesłychanie skryty tryb życia – łatwiej je wtedy usłyszeć niż zobaczyć. W sprzyjających warunkach łyski decydują się na dwa lęgi w roku. I jeśli jest tak, że samica drugi raz siedzi na jajach, to młodymi zajmuje się wyłącznie samiec. Po wykluciu drugiego lęgu całe stadko znowu pływa razem, a starsze rodzeństwo często opiekuje się młodszym i je karmi.
       Ptaki te występują licznie w całej Europie i Środkowej Azji, aż po Japonię. Pewnie dlatego zaliczane są do ptaków łownych. W Polsce poluje się na nie od połowy sierpnia do drugiej dekady grudnia. 

ŁyskaFulica atra
Rząd: żurawiowate – Gruiformes
Rodzina: chruściele – Rallidae