Trawna, dalmatyńska zwana zwinką  i moczarowa. Wszystkie trzy zaliczane są do tzw. żab brunatnych i, warto od razu dodać, są objęte ścisłą ochroną. W odróżnieniu od żyjących w wodnym środowisku żab zielonych, te – poza okresem godowym, wybrały życie na lądzie. Są wytrzymałe na chłód, więc jeśli tylko ziemia rozmarznie przerywają zimowy spoczynek. Można powiedzieć, że w zwiastowaniu wiosny konkurują z przebiśniegami.

      Wygrzebują się z mułu, z nor w ziemi, może nawet z naszych pryzm kompostowych i szukają niewielkich, płytkich, porośniętych zbiorników wodnych, gdzie zaraz, wczesną wiosną odbywają gody.
      Kiedyś trafiłem na takie miejsce i muszę przyznać, byłem kompletnie zaskoczony. Zobaczyłem dziesiątki niebieskich żab. Intensywnie niebieskich, jak kolor czystego nieba. To samce. Tak stroi je natura na okres godów. Najbardziej niebieskie są samce żaby moczarowej.
      Kiedy znajdą partnerkę, opadają razem na dno i składają 4-6 tysięcy jajeczek w galaretowatym skrzeku. Po ukończeniu swojej rozrodczej powinności pary wychodzą na ląd, samce odzyskują normalny kolor i rozpoczyna się kolejny rok zwykłej żabiej aktywności. Jeśli uda się im uniknąć drapieżników dożywają dziesięciu lat. To dość trudne, bo polują na nie m. in. węże, ptaki – bociany, sowy, jeże, borsuki.
      Złożony skrzek  wypływa na powierzchnię. Z wygrzanych w wiosennym słońcu jajeczek wykluwają się kijanki, które od początku wiodą samodzielne życie. Po 3-4 miesiącach, czyli w czerwcu-lipcu kijanki przeistaczają się w maleńkie żabki (1-1,5 cm), które masowo wychodzą na ląd i zaczynają swoje niezwykle pożyteczne polowania. Zjadają głównie wije, ślimaki, pajęczaki, pluskwiaki, chrząszcze, muchówki, dżdżownice, motyle i mrówki. Ponadto trochę liści i nasion. Kiedy dorosną osiągną od 6 do 10 cm długości.
      Wszystkie trzy gatunki dość trudno odróżnić od siebie. Łatwiej, kiedy zna się ich miejsca występowania i zwyczaje. Bo żaby moczarowe są pospolite, jednak nie w górach, a tylko w nizinnej Polsce. Występują.  najczęściej na łąkach, torfowiskach, bagnach, na polanach śródleśnych a także w rzadkich lasach świerkowych. Nie ma ich na polach, unikają też miejsc silnie zadrzewionych. Są aktywne w dzień, także przy słonecznej pogodzie. Ubarwienie ich grzbietu jest w różnych odcieniach brązu –dostosowują swój kolor do środowiska, w którym żyją.
      Natomiast żaby trawne są pospolite w całym kraju. Także w górach – są najpospolitszym płazem Tatr. Żyją na obrzeżach lasów liściastych i iglastych, na bagnistych łąkach, torfowiskach, w ogrodach, parkach, w zaroślach nad brzegami wód stojących i płynących, ale często także daleko od wody. Grzbiety ich są w kolorach rdzawo-brązowych. W przeciwieństwie do moczarowych polują głównie o zmroku i w nocy. Jeśli w dzień to tylko w strefie głębokiego cienia lub podczas  deszczu. Tak samo jak moczarowe zjadają olbrzymie ilości ślimakow i innych bezkręgowców, a także owadów uznawanych przez nas za szkodniki. Jeśli więc taka żabka przyjdzie do waszego ogrodu, przyjmijcie  ją jak bajkową zaczarowaną królewnę.

     I wreszcie żaby dalmatyńskie zwane też zwinkami. Na pierwszy rzut oka bardzo podobne do trawnych. W tych samych porach polują, w takich samych środowiskach żyją. Tyle tylko, że w Polsce są wyjątkowo rzadkie – zostały umieszczone w “Polskiej Czerwonej Księdze Zwierząt” będącej rejestrem zwierząt zagrożonych wyginięciem. Występują jedynie na kilku stanowiskach w Bieszczadach, choć niektóre źródła wspominają także o „niepewnych stanowiskach pod Wrocławiem”. 
      Właśnie o tę niepewność chodzi. Przejrzałem kilkadziesiąt zdjęć żaby dalmatyńskiej (najwięcej na naturephoto-cz.eu) – na wszystkich wygląda tak, jak żabka na zdjęciach sfotografowana w ubiegłym roku w moim ogrodzie. Czyżby więc u mnie było to „niepewne stanowisko”? Czyżby nie była to żaba trawna tylko zwinka?Żeby się o tym przekonać, trzeba było żabkę złapać i wyprostować jej tylną nogę do przodu. Gdyby jej pięta sięgała za pysk, byłby to jednoznaczny dowód, że ogród odwiedziła żabka dalmatyńska.
       Czemu jej nie złapałem? Bo zanim odłożyłem aparat, gdzieś znikła. Dzięki swym długim tylnym nogom zwinki potrafią wykonywać nawet 2-metrowe skoki.