Trawnik na wiosnę
Trudny początek wiosny, ale prace w ogrodzie muszą nabrać tempa. Sprzątać po zimie można nawet w czasie chłodów i tzw. przekropnej pogody, kiedy deszcz co chwilę wtrąca swoje przysłowiowe trzy grosze. Trzeba już pozdejmować z roślin osłony, wygrabić suche liście i inne śmieci, a jeśli bez zapadania się można już chodzić po trawniku, warto się nim niezwłocznie zająć. Bo piękny trawnik jest najbardziej atrakcyjną naturalną nawierzchnią ogrodu. Żeby taki był trzeba go odpowiednio pielęgnować.
Ja na wiosnę robię tak: biorę dobre miotłograbie i bardzo dokładnie staram się wyczyścić trawnik z suchych źdźbeł, ściółki i mchu. W tym roku szczególnie dokładnie trzeba wydrapać miejsca zaatakowane przez pleśń śniegową. I potem, od razu, zasilam trawnik nawozem.
Zakładam, że częste w tym okresie deszcze ułatwią szybkie wchłonięcie nawozu w glebę. Dobrze odżywiona, mocna trawa hamuje rozwój mchów i chwastów. Od razu też trzeba zająć się miejscami wyłysiałymi – oczywiście jeśli takie są. Glebę należy oczyścić, powierzchniowo spulchnić i gęsto pokryć nasionami trawy. Posiane nasiona powinno się przysypać cienką warstwą ziemi ogrodowej, którą należy ubić. To już mam za sobą.
Po tych zabiegach można o trawniku zapomnieć do czasu pierwszego koszenia. Nie należy z tym zwlekać. Jeśli tylko trawa osiągnie taką wysokość, że można ją ściąć na wysokość 3 cm, trzeba to zrobić. Oczywiście nie kosimy miejsc świeżo obsianych. Z nimi postępujemy tak, jak z nowo założonym trawnikiem.
Po pierwszym cięciu można już właściwie ocenić stan trawnika po zimie. Jeśli zrobił się nierówny, a trawa jest słaba, warto przeprowadzić wałowanie. Robi się to przy suchej powierzchni i wilgotnej glebie. Taki zabieg bardzo wzmacnia przemrożoną darń.
Jeśli okaże się, że trawnik jest mocno zaatakowany przez mech, to trzeba zastosować odpowiednie środki niszczące tego intruza. Kiedy zadziałają, a to widać, bo mech robi się czarny, dobrze jest jeszcze raz wyszczotkować murawę miotłograbiami lub wertykulatorem. Zabieg ten nacina delikatnie powierzchnię trawnika, wycina mech i tzw. filc, napowietrza glebę i ułatwia trawie rozkrzewianie się.
Jeszcze raz trzeba też przejrzeć miejsca zaatakowane pleśnią śniegową. Jeśli się nie powiększają, lecz wyłysiały, trzeba tam dosiać trawę. Jeśli jednak kręgi stają się większe, konieczne będzie zastosowanie na nich odpowiednich preparatów chemicznych.
Po wykonaniu tych czynności pozostaje tylko regularne cięcie trawnika raz na tydzień, a w okresie intensywnego wzrostu trawy warto ciąć nawet co 5 dni. Tniemy zawsze tylko suchą trawę. Najlepszą porą na cięcie jest przedpołudnie, kiedy trawa obeschła już z porannej rosy, a źdźbła są jeszcze mocno sztywne ( potem, w ciągu ciepłego dnia wiotczeją), więc dają się równo ciąć.
Chociaż kosiarki zaopatrzone są w kosze zbierające trawę, zawsze dobrze jest po skoszeniu trawnik wygrabić.

Mirella on 12 kwi 2010 at 12:26 #
Witam,
trafiłam na Blog przypadkiem czytając treści na poradniku ogrodniczym. Chętnie nawiązałabym współpracę z autorem Bloga.
Będę wdzięczna za kontakt
Pozdrawiam
zabawki edukacyjne dla dzieci on 11 maj 2010 at 12:01 #
Pozdrawiam i powodzenia z nowymi wpisami na bloga!.
moll on 12 maj 2010 at 18:56 #
Bardzo praktyczne i prostym językiem opisane są te rady. Dziękuję.Wlaśnie walczę o piękny wyglad mojego trawnika, a zima była ciężka. Sprawę utrudnia fakt, że mieszkam daleko i opiekuję się nim z doskoku… na sasiada nie zawsze można liczyć, nie przestrzega poleceń.