Kos – śpiewak doskonały
Dla osób, na których śpiew ptaków robi wrażenie, kos jest śpiewakiem doskonałym. W miastach swoje koncerty samce rozpoczynają często już w lutym. Znawcy cenią te pieśni za bardzo dźwięczną, organową barwę głosu oraz dość wolne, melancholijne tempo. Najdonośniej słychać je wczesnym rankiem oraz wieczorem, kiedy codzienny gwar i szum nie osiąga jeszcze pełni swoich decybeli.
Dlaczego podkreślam, że w miastach? Bo pierwotnym miejscem bytowania kosów są lasy liściaste. Z nich część tych ptaków przeniosła się do miast i tak upodobała sobie środowisko miejskich parków, ogrodów i nadrzecznych zarośli, że pozostała w nich na stałe. W ten sposób już w ub. wieku zaznaczył się wyraźny podział kosów na leśne i miejskie. Podczas kiedy leśne kosy zgodnie z odwiecznym zwyczajem jesienią odlatują na południowy zachód Europy, a w marcu – kwietniu wracają do nas na lęgi, kosy miejskie pozostają przez okrągły rok w swoich siedliskach i dlatego tak wcześnie słychać ich koncerty.
Prawdopodobnie ze względu na podobieństwo sylwetki, kosy często mylone są z równie popularnymi szpakami. Tymczasem ptaki te różnią się od siebie zarówno upierzeniem, jak i zwyczajami. Podczas gdy szpacza para jest praktycznie tak samo upierzona, samiec kosa wyraźnie różni się od samicy.
On jest cały matowo-czarny, elegancki, z długim ogonem. Ma żółty dziób i wyraźną żółtą obrączkę wokół oka. Ona ciemnobrązowa, z jaśniejszymi plamkami na gardle i piersi. Długość ich ciała sięga 25 cm, a rozpiętość skrzydeł 35-39 cm.
W odróżnieniu od szpaków nie są dziuplakami, więc nie korzystają też z budek lęgowych. Gniazda zakładają nisko nad ziemią, w krzewach lub na niskich drzewach w pobliżu pnia. Wiją je z trawy i mchu, usztywniają ziemią i błotem.
Pierwsze jaja samica składa w kwietniu. Wysiaduje je sama przez ok. 14 dni. W jednym lęgu jest 3-5 młodych, które karmione przez oboje rodziców opuszczają gniazdo po dwóch tygodniach. W czasie lata kosy wyprowadzają 2-3 lęgów.
Odżywiają się przede wszystkim na ziemi. Głównym ich pokarmem są dżdżownice, ślimaki, owady i ich larwy, a jesienią i zimą także owoce na drzewach i krzewach. W poszukiwaniu owadów penetrują trawniki i przegrzebują ściółkę pod drzewami. Na trawnikach polują często w towarzystwie szpaków i wtedy można zauważyć kolejną różnicę między nimi.
Podczas gdy szpaki chodzą kaczkowatym, kołyszącym się krokiem, kosy przemieszczają się skacząc. Jedne i drugie rozgrzebują ziemię w poszukiwaniu zdobyczy, ale kosy często tę czynność poprzedzają wsłuchiwaniem się w ziemię z charakterystycznie przekrzywioną głową. Dzięki znakomitemu słuchowi potrafią pod ziemią zlokalizować dżdżownicę. I jeszcze jedna różnica: podczas gdy szpaki latają dużymi grupami, kosy są raczej samotnikami.
Właśnie teraz śpiewy kosów są najbardziej donośne i najpiękniejsze. Jeśli usłyszycie dżwięczną melodię łatwo będzie odnaleźć jej wykonawcę. Siedzi zwykle gdzieś na widocznym, eksponowanym miejscu.
Kos – Turdus merula
Rząd – Wróblowe (Passeriformes)
Rodzina – Drozdopwate (Turdidae)


Bogdana on 30 lip 2011 at 08:31 #
Uwielbiam kosy. Mam ich kilka w ogrodzie. Wygląda na to, że już od zeszłej zimy.
Nika on 14 kwi 2012 at 19:49 #
W moim ogrodzie od lat mieszkają kosy. w tym roku zbudowały sobie gniazdo dość łatwo widoczne, ale precyzyjne i mocne jak zawsze. Podglądamy ich prace z daleka aby nie wypłoszyć. Wiedzieliśmy, ze samica siedzi na jajkach. A dzisiaj doznaliśmy szoku, bo pod drzewkiem leżały 4 martwe pisklaki, ale duże. Miały już początek upierzenia na skrzydełkach.
Czy możliwe aby rodzice je wyrzucili ? Nie znamy takich sytuacji, a mieszkanie na wsi umożliwia nam obserwacje życia wielu gatunków ptaków, które u nas na podwórku i w naszym lesie żyją.
Proszę o odpowiedź.
Nika
midem on 15 kwi 2012 at 04:40 #
Możliwe, ale bardziej prawdopodobne są inne przyczyny. Czy przypadkiem ptaki nie karmią młodej kukułki? Warto obserwować gniazdo.
Hania on 16 kwi 2012 at 15:17 #
Pojechaliśmy na działkę w pobliżu lasu, kiedy weszliśmy do domku uwagę naszą zwróciło zabrudzone okno tak jakby pochlapane wapnem, rano okazało się kto był winowajcą. Od 5.30 kos próbował wlecieć przez szybę do domku, zdarzyło się to pierwszy raz i zastanawialiśmy się co może być przyczyną. Szukaliśmy i w domku, i w pobliżu czy może widać gniazdo, ale nic nie zauważyliśmy.