Podobno te najpopularniejsze kwiaty wiosny, bez których teraz trudno sobie wyobrazić Święta Wielkanocne, zawdzięczamy mitologicznej greckiej bogini Nemezis uważanej za uosobienie gniewu bogów.      Było tak: bóg rzeki, Kefisos sprawił, że nimfa Liriope powiła chłopca, którego nazwano Narcyz. Wyrósł z niego młodzieniec niezwykle piękny, lecz nieczuły na westchnienia zwiewnych nimf. Najbardziej zawiedziona była rozkochana w nim bez granic nimfa Echo. Jej rozpacz tak poruszyła Nemezis, że postanowiła go ukarać poprzez rozbudzenie w nim miłości do własnego odbicia w tafli wody. I stało się. Narcyz do tego stopnia pokochał swoje lustrzane odbicie, że zarzucił  ulubione wyprawy do kniei, polowania, i godzinami wpatrywał się w wodę. Niestety każda próba dotknięcia ukochanej postaci kończyła się znikaniem obrazu z poruszonej tafli wody. Niezaspokojona tęsknota do własnego odbicia, samouwielbienie, doprowadziły go do śmierci. Został pochowany, ale bogowie postanowili zachować pamięć o nim. Na jego grobie wyrósł kwiat, którego nazwano narcyz.

      Obecnie zarejestrowanych jest około 10 tys. odmian narcyzów. Podzielono je na 12 grup, do których należą duże i małe narcyzy ogrodowe oraz gatunki botaniczne. Grupy te skupiają narcyzy trąbkowe, wielkoprzykoronkowe i drobnoprzykoronkowe, narcyzy pełne, o rozczepionym przykoronku, botaniczne oraz mieszańce: triandrus, cyclamineus, jonquilla, tazetta, poeticus. Ostatnia, 12 grupa skupia te narcyzy, których ze względu na szczególny wygląd nie można zaliczyć do poprzednich grup.
         Nie tu miejsce, by je wszystkie opisywać, warto jednak zaznaczyć, że ich wspólną cechą są podobne kwiaty, których kolorystyka ogranicza się do trzech barw: białej, żółtej i czerwonej – ta zwykle w tzw. przykoronku. Są całe białe, całe żółte i mieszane.
    
     Wiele osób nie może sobie poradzić z odróżnieniem narcyzów od żonkili. To zrozumiałe, bo żonkile to też narcyzy – żółte narcyzy (Narcissus jonquilla).  Nazwa pochodzi od francuskiego słowa jonquille (żonkil, żółty narcyz). Problem jednak w tym, że nie każdy żółty narcyz jest żonkilem. Zamiast więc wdawać się w specjalistyczne rozważania warto zapamiętać, że nie ma w systematyce oddzielnego rodzaju pod nazwą żonkile, jest natomiast w rodzaju narcyzy gatunek narcyz żonkil. Dziko rosnące okazy tego gatunku występują w Portugalii i Hiszpanii. Ich rozpoznawalną  cechą jest to, że na jednym pędzie mają osadzone 2-6 żółtych, pachnących kwiatów.  Od nich pochodzi wiele wyhodowanych odmian, które ogrodnicy zaliczają do  grupy: mieszańce jonquilla. 
     Zresztą, nie ważne czy to narcyz czy żonkil, ważne natomiast, które z tych dziesięciu tysięcy odmian podobają nam się najbardziej. Osobiście mam wiele sentymentu do tego najbardziej skromnego, typowego przedstawiciela narcyzów, którego pokazuję na wstępie. To narcyz biały, wonny, z grupy mieszańce poeticus. Kiedyś powszechnie uprawiany, teraz rzadko spotykany w ogrodach – przegrał swoją popularność z odmianami znacznie bardziej strojnymi. Dlaczego go tak lubię? Pewnie dlatego, że był kwiatem z ogrodów mojego dzieciństwa.

NarcyzNarcissus
Rodzina: amarylkowate – Amaryllidaceae 

PS.
Uprzedzając ewentualne pytania osób poruszonych tragiczną historią Narcyza dodam na koniec, że zrozpaczona nimfa Echo po stracie obiektu swoich beznadziejnych westchnień podobno resztę życia spędziła w osamotnionych wąwozach, powoli ginąc z miłości. Pozostał po niej tylko powtarzający cudze słowa głos.