Zakwitają wczesną wiosną na nagich gałązkach. Ich wielkie, eleganckie i majestatyczne kwiaty robią niezwykłe wrażenie. Niektóre zniewalająco pachną. Niektóre powtarzają w lecie kwitnienie. Są odmiany o pięknie przebarwiających się, ozdobnych liściach, są takie, które mają bardzo dekoracyjne owoce. Są też zimozielone.

      Zwykle jest tak, że najbardziej atrakcyjne odmiany roślin są efektem żmudnych, długotrwałych prac hodowców. Tymczasem wśród magnolii ta najbardziej rozpowszechniona, wyjątkowo piękna magnolia pośrednia – jest dziełem przypadkowego doboru dokonanego przez naturę w ogrodzie M. Soulange-Bodin pod Paryżem.  Rosły w nim dwa gatunki magnolii: czerwonokwiatowa o ciemnopurpurowych, delikatnie pachnących kwiatach i naga o białych kwiatach. Z samoistnego skrzyżowania w 1797 roku  wyrosła tam jedna siewka, która stała się założycielką rodu magnolii Soulange’a zwanej również m. pośrednią. Jej kielichowate kwiaty maja barwę od białej do intensywnie różowej na zewnątrz i od czysto białej do białej z różowym nalotem wewnątrz. Obecnie ma już wiele odmian. Niektórych czarują kwiatami o  średnicy nawet 25 cm.
      Wadą tych niezwykłych krzewów i drzew jest duży wzrost (6-10 m) – co zniechęca właścicieli małych ogrodów, oraz mała odporność na mróz. Amerykańscy hodowcy z US National Arboretum w Waszyngtonie poradzili sobie jednak z tym problemem. W 1965 roku zaprezentowali światu osiem nowych odmian, które figlarnie nazwali „osiem małych dziewczynek” nadając imiona żon i córek personelu arboretum. Są to wyselekcjonowane z matecznych odmian M. liliiflora „Nigra” i M. stellata „Rosea” odmiany: Ann, Betty, Judy, Randy, Ricky, Susan, Jane, Pinkie.  Ich wspólną cechą jest niski, powolny wzrost (3-4 m), wielkie kwiaty i duża wytrzymałość na mróz. Z nich w Polsce dotąd największą popularnością cieszą się: „Susan” i „Betty”. Mają czerwonopurpurowe duże, pachnące kwiaty i w lecie powtarzają kwitnienie.

         
      Na koniec akcent wrocławski. Podobno  nie ma w naszym kraju miasta, w którym krzewy magnolii rosną równie licznie, jak we Wrocławiu. To zasługa tutejszego łagodnego klimatu. Na zdjęciach M. soulanga  zwana także m.pośrednią, odmiana  „Rustica Rubra”.