Rosła wiśnia w królewskim ogrodzie,
Król ją ujrzał o słońca zachodzie,
Ujrzał tajnym zapłonioną żarem
I obłąkał swe zmysły jej czarem.

                                   „Wiśnia”  Bolesław Leśmian

 Czy lubię wiśnie? Średnio.  A konfitury z wiśni?  Średnio.  A nalewkę z wiśni? Są takie, które cenię bardziej. Po co więc posadziłem dwa lata temu wiśnię w ogrodzie? Bo pięknie kwitnie, bo mam do niej sentyment. Bo wielkie wiśniowe drzewo przytulone do tarasu rodzinnego domu, co roku na wiosnę sprawiało nam swoim kwitnieniem ogromną radość. Kiedy dziś wieczorem skończyłem pracę w ogrodzie spostrzegłem, że małe drzewko rozkwitło.