Leje. Kolejny dzień leje. Zimno i wiatr. Skurczone z zimna rośliny nie rozwijają pąków. Czy warto narzekać – zastanawia się Magda wśród swoich barw ogrodu. Pewnie, że nie warto. Trzeba unikać melancholii. Ale co zrobić z tęsknotą za ciepłem, za słonecznym majem, za feerią pyszniących się barwami kwiatów. Zaglądam do archiwum. W ub. roku ta piwonia drzewiasta kwitła już 3 maja, a dzisiaj ani mru, mru… dzisiaj ledwo pękają pąki.

Podobnie róża pomarszczona i majowe piwonie krzewiaste. One rok temu kwitły już 9 maja.

Nadal w pąkach są maki, irysy oraz krzewy krzewuszki. Te zdjęcia robiłem 12 maja, ale rok temu!

I wreszcie różanecznik. Tak kwitł 17 maja 2009. Z licznych pąków kwiatowych jakie ma w tym roku, dzisiaj dopiero pierwszy zaczął pękać.