Bronię winniczków
Wiem, nie lubicie ślimaków. Ja też. Szczególną niechęcią darzę bardzo żarłoczne ślimaki nagie. W tak wilgotnym miesiącu jak tegoroczny maj, trzeba je zwalczać bezpardonowo, bo niszczą nie tylko warzywa, ale także kwiaty i krzewy ozdobne. Są jednak wśród ślimaków takie, które w moim ogrodzie mają status świętych krów – to winniczki. Jeśli nawet przyłapię je na zjadaniu cennych roślin to jedynie przekładam je w inne miejsce. A jeśli trafią na skalniak, jak ten, mogą robić co chcą.









