Archiwum Grudzień, 2010
Wrocławski Jarmark Bożonarodzeniowy

Po lewej “Domek pod Krasnalem”, w głębi wrocławska choinka
Wzorem największych europejskich miast od kilku lat Wrocław też ma swój Jarmark Bożonarodzeniowy. Handel odbywa się w kilkudziesięciu drewnianych domkach – sklepikach rozlokowanych pod Ratuszem i tradycyjnie wzdłuż ulicy Świdnickiej. Świąteczno-bajkowy nastrój jarmarku tworzą kuszące gorącymi napojami „Domek pod Krasnalem” z gotowymi do przejażdżki saniami św. Mikołaja, ośmiometrowy drewniany wiatrak z figurami poruszającymi się w trzech poziomach, a także krasnale- latarnicy. Czytaj Dalej »
Gość nr 222.222
To wydarzenie umknęło mojej uwadze, ale Czytelnicy są czujni. Dzisiaj licznik przekręcił się przez magiczną liczbę 222 222. Z tym numerem na bloga wszedł Ted, mieszkaniec Perth w Australii – komentarz do wpisu z 14 grudnia. Tak się składa, że Ted odwiedził w zeszłym roku Polskę. Ten duży, jak każdy prawdziwy Australijczyk, mężczyzna był serdecznie ubawiony, kiedy w restauracjach podawano nam jedzenie. Tak było na Śląsku, gdzie dostał chyba kilogramową golonkę i w Krakowie, gdzie kotlet schabowy był wielkości dużego talerza. Hello Ted! Czytaj Dalej »
Rzeźby Pani Zimy
Dwa dni temu Reuters, a za nim inne agencje pokazały zakutą w lody latarnię morską koło Cleveland w stanie Ohio. Zamieniona przez naturę w niezwykłą lodową rzeźbę wyglądała tak bajkowo, że stała się telewizyjną i prasową atrakcją dnia. Natura w zimie tworzy wiele takich niezwykłych rzeźb. Czytaj Dalej »
Przyjaźń na lodowej pustyni
Polarnik, który zrobił te zdjęcia był przerażony kiedy biały niedźwiedź zbliżył się do jego psów.
Czytaj Dalej »
Gile
Wspomnienie sentymentalne. Mroźny zimowy ranek w górach. Domy, droga, drzewa, wszystko przysypane białym puszystym śniegiem, który wciąż wolno spada z nieba. Nagle widok niezwykły: obsypany jagodami i ustrojony na biało krzew głogu, a na nim chyba z piętnaście ślicznych ptaszków z czarnymi główkami i czerwonymi brzuszkami. To gile. Czytaj Dalej »
Jest pięćsetka – będą upominki
Licznik się nie myli. Piszę dziś swój pięćsetny wpis na blogu! To dobra okazja do ogłoszenia komu przypadną drobne upominki, które zapowiedziałem we wpisie z 19 listopada. Otrzymają je – tak chciał los – same panie: Magda, Magladena, Saturejka, Gosia i Bogda. Miło, że zaglądacie tutaj. Te róże są dla Was, a upominki prześlę pocztą.
Zima
Meteorolodzy zapowiadają kolejny atak zimy. Znowu duże opady śniegu, znowu dokuczliwe mrozy. Wiem, że zima potrafi być piękna, atrakcyjna, pełna uroku, ale w dużych miastach rzadko jest taka. Najczęściej jest brudna i uciążliwa, więc narzekań na nią – jak to w Polsce – nie ma końca. Tymczasem są miejsca na ziemi nie tak znowu odległe, gdzie jest znacznie bardziej surowa. Zobaczcie jak potrafi być dokuczliwa. Czytaj Dalej »








