Kilka dni temu wielu wybitnych twórców kultury otrzymało od prezydenta Bronisława Komorowskiego wysokie odznaczenia państwowe. Najwyższe polskie odznaczenie, Order Orła Białego prezydent wręczył noblistce Wisławie Szymborskiej. Warto może przy tej okazji przypomnieć, że w twórczości poetki ważne miejsce zajmują krótkie żartobliwe gatunki literackie – przede wszystkim limeryki, ale także lepieje, odwódki, altruistki. Oto niektóre z nich na sobotnio-niedzielny uśmiech.

Limeryki

Żył raz gazda w mieście Sącz
Co z żętycy robił poncz.
Gdy gość tego nie chciał pić,
Nieboraka kopał w rzyć
I doduszał oburącz.

xxx

Pewna siostra szpitalna w Jaworznie
na dyżurach prowadziła się zdrożnie.
By nie zgrzeszyć z tą sanitariuszką,
Pacjenci kryli się pod łóżko –
chorzy lekko a nawet obłożnie.  

xxx

Jawnogrzesznica z wioski Kłaj
w swoim zawodzie była „naj”.
Ale to zależało,
czy jej się chciało, czy nie chciało –
taki już miała obyczaj.

xxx

Ambitnemu hodowcy w Łobzowie
rosła bujnie pietruszka na głowie.
Ekolodzy po społu
zrywali ją do rosołu,
bo pietruszka to samo zdrowie.

xxx

Pewien wikary w Lozannie
lubił chodzić w rozpiętej sutannie.
Lecz na widok kardynała
gasła w nim fantazja cała
i zapinał się bardzo starannie.

Lepieje – te podyktowane doświadczeniami w gastronomii

Lepiej złamać obie nogi
niż miejscowe zjeść pierogi

Lepiej w głowę dostać drągiem
Niż się tutaj raczyć pstrągiem

Lepiej wynieść się z osiedla ,
niż tu przełknąć choćby knedla.

Lepszy szwagier wolnomularz,
niż węgierski tutaj gulasz.

Lepsza ciotka striptizerka,
niż podane tu żeberka.

Odwódki

Od wina wszędzie łysina.

Od samogonu utrata pionu.

Od sznapsa wezmą cię za psa.

Od drinka czarna godzinka.

Od żytniówki dzieci półgłówki.

Altruitki

Oszczędzając trud kochanki
pij herbatę z brudnej szklanki.

Oszczędzając wstydu damie
lepiej cicho siedź, ty chamie.

Miast okradać krowę z mleka
dój bliskiego Ci człowieka.

Urlop naszym posłom daj,
sam gdzie możesz gróź i plwaj.

Nie męcz aptek i lekarza,
sam znajdź drogę do cmentarza.