Pajączek maleńki taki…
Zwykły kwiatek i zwykły, mały pajączek. Często przyroda ofiarowuje nam coś tak urokliwego, że wystarczy patrzeć. Patrząc uważnie można dojrzeć trochę więcej. Czytaj Dalej »
Zwykły kwiatek i zwykły, mały pajączek. Często przyroda ofiarowuje nam coś tak urokliwego, że wystarczy patrzeć. Patrząc uważnie można dojrzeć trochę więcej. Czytaj Dalej »
Kwitną wrzosy i letnie wrzośce. Następny znak odchodzącego lata. Moje wrzosowisko to maleńki, ale jeden z bardziej ulubionych fragmentów ogrodu. Byłoby już pewnie większe, jednak kolejne zimy robią w nim szkody. Wrzośce dają mrozom radę, ale wrzosy cierpią. Po mrozach ostatniej zimy pozostały tylko niektóre. Zasilone mikroryzą z trudem się odbudowują. Dlatego już teraz warto sobie głęboko w pamięci zanotować, by przed zimą skutecznie okryć wrzosy.
Kiedy powojnik zaczyna nagle brązowieć i usychać to jest to strata dotkliwa, ale niekoniecznie ostateczna. Objawy wskazują bowiem, że mamy do czynienia z najczęstszą chorobą tych roślin – uwiądem powojnika. Atakuje ona w warunkach wysokiej temperatury i podwyższonej wilgotności. Niszczy liście oraz pędy, pozostawiając zwykle zdrowe korzenie. Szybka reakcja daje nadzieję na całkowite zwalczenie choroby i odzyskanie roślin. Czytaj Dalej »
Przedostatnia niedziela sierpnia. Ciepły, słoneczny dzień. Niewiele takich było tego lata, a tymczasem w ogrodzie wiele znaków, że koniec jego bliski. Potwierdzają to nie tylko pięknie kwitnące astry – kwiaty późnego lata. Dosłownie z dnia na dzień pożółkły wielkie liście dyni, jesiennie zaczęły przebarwiać się krzewy owocowe, tracą zieleń liście piwonii, na trawnikach coraz więcej liści z drzew. Na szczęście prognozy pogody są optymistyczne, więc warto łapać tę resztę lata, póki ono jeszcze jest.
Mieczyki kończą kwitnienie. W moim ogrodzie tym razem były wyjątkowo urodziwe. Dodatkowym powodem do zadowolenia jest fakt, że – choć posadzone w tym samym dniu – rozkwitają stopniowo. Dzięki temu domowy wazon do mieczyków ma prawie od miesiąca ciągle świeże kwiaty. Dlaczego tak było? Czytaj Dalej »

Co to za lato. Obiecywali, że przynajmniej sierpień będzie ciepły, tymczasem w mijającym tygodniu jedna z najzimniejszych nocy tych wakacji. Tylko 6-7 st.C. Wczoraj malownicze niebo i księżyc zmierzający do pełni. Ta zaczyna się jutro i ma przynieść prawdziwe ocieplenie, ale także deszcze i burze. Może zagrzmieć, także trochę pokropić, jednak nie trzeba się tym zrażać. Warto wykorzystać najbliższe wolne dni i święto do kontaktów z naturą, przypomnieć sobie zapach lasu, kwitnących łąk, skoszonych pól, posłuchać szumu wiatru wśród drzew, szmeru potoków, bo… lata już coraz mniej.
Zima zniszczyła róże pienne i pnące. Deszcze uniemożliwiły efektowne i długotrwałe kwitnienie piwonii. Teraz przyczyną kolejnego rozczarowania są krzewy hortensji ogrodowych. Okryte starannie przezimowały bez strat, rozwinęły piękne liście, a jednak nie kwitną. Dlaczego? Czytaj Dalej »
Ta kolorowa, bardzo dekoracyjna roślinka to houtunia sercowata nazywana też tułaczem. Dlaczego tak? Pewnie dlatego, że posadzona w jednym miejscu potrafi podziemnymi kłączami wędrować i w następnych latach pojawiać się w różnych innych miejscach. Czytaj Dalej »
Otrzymuję kolejne pytania o letnie cięcie drzew owocowych, a ja już na temat cięcia letniego i zimowego napisałem chyba wszystko. Zatem raz jeszcze potwierdzam, tak, każde cięcie można wykonać latem, jednak mocne cięcia odmładzające, o co pyta „lukasz” dopiero po zbiorach owoców. Sierpień przyniósł pogodę, jest więc idealny czas na letnie cięcie jabłoni i grusz, wiśni i śliw, które skończyły owocowanie, a także krzewów porzeczek i agrestów. Szczególnie przy okazji przycinania jabłoni warto delikatnie wyciąć liscie osłaniające owoce. Przyczyni sie to do ich lepszego wybarwienia. Można, a nawet trzeba też z nadmiaru pędów oczyścić krzewy winorośli. Powodzenia.