Archiwum Maj, 2012

Wyleciały

     Wylot jak narodziny. Zawsze wielka radość. Kiedy zbliża się czas wylotu w budce robi się bardzo głośno. To wrzaski o jedzenie, więc rodzice latają z szybkością błyskawicy. Przynoszą pokarm i lecą po następny. Młode muszą mieć dużo siły by wyfrunąć. Kiedy ociągają się z wylotem, dorosłe z robalem w dziobie siedzą na gałęzi i nawołują do wylotu. Jeśli to nie skutkuje, zanoszą zdobycz do budki i lecą po następną. Czytaj Dalej »

Dzień Mamy

Ona i ja. W zaciszu gabinetu cicha, intymna rozmowa przy tradycyjnej porannej kawie. Dużo ciepłych, bezgłośnych  słów, sentymentalny ciąg wspomnień. Pod portretem paląca się świeca… Niestety tylko tyle.   Czytaj Dalej »

Trzeba podlewać

     Po tradycyjnie zimnych majowych dniach kolejne liczenie strat. Szkody tym razem głównie w warzywnikach oraz wśród roślin kwitnących. I wreszcie ciepło. Bardzo ciepło. Przedwczoraj +30st.C, wczoraj 24st.C, a od dzisiaj kolejny spadek o kilka stopni. Ponownie cieplej ma być dopiero koło środy. Klimat nas nie rozpieszcza. Od początku tych upalnych dni ani kropli deszczu, w prognozach na najbliższy czas też go nie ma. Czarne chmury zbierają się i odchodzą. Burzowe grzmoty też przechodzą gdzieś bokiem. Trzeba podlewać, regularnie i do syta, bo w maju woda w ogrodzie jak eliksir. Bez niej rośliny rozwijają się wolniej, przekwitają szybciej, za szybko. Żeby się nimi dłużej nacieszyć warto zatrzymać je w kadrze. Przekwitają azalie, słyszę skargi, że zrzucają kwiaty rododendrony. Trzeba podlewać. Czytaj Dalej »

Jeszcze o tulipanach

     Kwitną azalie, rozkwitają różaneczniki. O tulipanach należy już zapomnieć, ale jak tu zapomnieć kiedy one wciąż kwitną i są wyjątkowo urodziwe. Co ciekawe, wiele z nich ma po dwa dorodne kwiaty na łodydze. Co to za tulipany? Nie wiem, nie spisałem nazwy. Pamiętam, że urzekło mnie ich zdjęcie na opakowaniu. Trzeba przyznać, że posadzone w grupie wyglądają urokliwie.

Liczę straty

      Nie było narcyzów, żonkili, hiacyntów, nie ma wielu innych roślin. Nadal liczę straty po zimie. Patrzę u siebie, słucham skarg sąsiadów. Co zmarzło, co uschło, co nie odbiło. Generalnie zmarzły piwonie krzewiaste. Duże krzewy, obsypane co roku wieloma efektownymi kwiatami, wymarzły. Teraz powoli odbijają z ziemi, ale na kwitnienie, takie jak było, trzeba będzie poczekać pewnie kilka lat. Tymczasem w jednym z ogrodów jednopędowa piwonia pięknie kwitnie. Dlaczego tylko tam? Nie wiadomo. Czytaj Dalej »

Kwitną głogi

Tysiące małych białych, czasem czerwonych kwiatuszków oblepia teraz gałęzie wielkich krzewów lub drzew. Czytaj Dalej »

Kwaśnica

Kwaśnica to mniej znana i chyba mniej elegancka, ale w pełni uprawniona nazwa berberysu. Istnieje ponad 450 gatunków tych łatwych w uprawie krzewów. Ogólnie dzielą się na zrzucające liście na zimę i całkowicie lub częściowo zimozielone. Wśród tych pierwszych dominuje czerwony lub wręcz bordowy kolor liści. To on jest największym walorem tych krzewów, chociaż wiele gatunków ceni się także za efektowne kwitnienie wiosną i bardzo ozdobne owoce jesienią, które pozostają na roślinie jeszcze długo po zrzuceniu liści. Czytaj Dalej »

Karmią

     Kiedy budkę lęgową przeznaczoną i rzeczywiście wykorzystywaną przez sikorki któregoś roku opanowały mazurki, byłem zawiedziony. Historię opisałem we wpisie „uparty ćwirek”. Nie tylko w moim ogrodzie tak się zdarzyło. W marcu w komentarzach do „budki lęgowe dla małych ptaków” podobne zdarzenie opisała chyba równie zawiedziona Usia. Tymczasem w mojej budce, po dwóch latach zamieszkiwania przez mazurki, znowu pojawiły się sikorki modraszki. Czytaj Dalej »

Dzieje się

     Dzieje się, że trudno nadążyć. Dopiero co zapowiadałem, że niebawem zakwitną jabłonie, a one już przekwitły. Przekwitł też, szkoda że tak szybko, Czytaj Dalej »