Lato przyszło w tym roku z hukiem. Poprzedziła je gwałtowna nocna burza z ulewnym deszczem, który definitywnie zakończył kwitnienie piwonii. Przekwitające już kwiaty piwonii w pierwszym dniu lata nadawały się tylko do wycięcia. Trzeba wycinać?

Koniecznie. Niewycięte zawiązują torebki nasienne i kierują swoje siły witalne na wytworzenie nikomu niepotrzebnych nasion. Tymczasem chodzi o to, by powiększały karpy i nabierały sił do przyszłorocznego kwitnienia.

Postępowanie z piwoniami po przekwitnięciu zależy w dużej mierze od ich stanu. Przede wszystkim warto uformować krzewy. Należy powycinać nie tylko pędy kwitnące , ale również nadmiernie wybujałe, by nadać im ładny kształt, bowiem zadbane piwonie po przekwitnięciu mogą stanowić atrakcyjne zielone elementy ogrodu. Drugie generalne zalecenie dotyczy nawadniania. Trzeba całe lato systematycznie je podlewać.

Natomiast  zasilanie nawozami zależy od stanu krzewów. Jeśli obficie i ładnie kwitły, maja mocny zielony kolor, wystarczy podsypać krzewy kompostem. Jeśli jednak były słabe, miały mało kwiatów, nie rozwinęły wszystkich pąków to warto je zasilić nawozem wieloskładnikowym.  Trzeba to zrobić zaraz, najlepiej jeszcze w czerwcu bądź na samym początku lipca, pamiętając przy tym, nie były to zbyt duże dawki. Główne zasilanie piwonii robi się na wiosnę.