Czy można jeszcze kosić trawę? Ja uważam, że można, a w niektórych przypadkach wręcz trzeba. Przecież to już listopad – mówią na to sceptycy. To prawda, ale listopad wyjątkowy. Piękny wyż, który zapanował nad Polską, ma być aż do 25-go. Jest słonecznie i sucho. Wprawdzie rano bywają przymrozki, jednak w dzień temperatura sięga nawet 12 st. C, więc wegetacja ciągle trwa, trawa rośnie. Na wielu trawnikach jest zdecydowanie za wysoka.

     Takiej trawy nie da się dobrze oczyścić z jesiennych nieczystości, taka trawa bardziej niż inne narażona jest na choroby, szczególnie na pleśń śniegową.
     Trawnik przed zimą powinien być skoszony na wysokość 4 cm. Tak przycięty łatwiej utrzymać w czystości aż do opadów śniegu. Zanim one nastąpią powinno się systematycznie wygrabiać opadłe liście, a kiedy już spadną wszystkie, polecam przeczesanie trawnika metalowymi miotłograbiami, które ułatwią usunięcie suchych źdźbeł trawy. Trawniki zagrożone mchem warto po tym zabiegu, a jeszcze przed opadem śniegu zasilić wapnem. Na podstawie ubiegłorocznych doświadczeń bardzo polecam do tego zabiegu granulowaną kredę nawozową – jest łatwa w użyciu i skuteczna.