SONY DSC

Przekwitły różaneczniki i azalie. W porównaniu do czasu z pełni kwitnienia, wyglądają teraz żałośnie. Oczywiście natura sobie z tym poradzi. Deszcze i wiatry powoli oczyszczą krzewy z resztek kwiatów, ale…

SONY DSCprzed

SONY DSCpo

W ogrodach warto ten proces przyspieszyć i jak najszybciej uwolnić krzewy z resztek przekwitłych kwiatostanów. Jak to zrobić? Po prostu trzeba złapać w palce każdy kwiatostan u podstawy i delikatnie wyłamać. Zajęcie jest niestety dosyć żmudne, ale jego efekty wynagradzają ten wysiłek.
Krzewy, uwolnione w ten sposób z nałożonego przez przyrodę obowiązku wydania nasion,  kierują wszystkie siły witalne na rozwój korony i zawiązywanie pąków kwiatowych, które zakwitną w przyszłym roku. Szybciej się rozrastają i znacznie mocniej kwitną.
Przy okazji można dokładnie przyjrzeć się krzewom, usunąć chore lub zbędne gałązki, ewentualnie dokonać korekty formy krzewów. I, co bardzo ważne, zasilić je nawozami. Najlepiej korzystać z nawozów specjalnych, przeznaczonych dla azalii i różaneczników.
Ja co roku po kwitnieniu rozsypuję jeszcze pod krzewami kwaśny torf, który ma nie tylko poprawiać strukturę gleby w tym miejscu, ale także ułatwić zatrzymywanie wody, co szczególnie ważne w czasie suchego, ciepłego lata. Trzeba przy tym pamiętać, by bardzo delikatnie wygrabiać tam ziemię. Różaneczniki mają bowiem bardzo płytki system korzeniowy i łatwo go uszkodzić.