SONY DSC

Wrocław jest jednym z ulubionych zimowisk gawronów. Te wielkie czarne ptaki, przez wielu mylone z wronami, zlatują tutaj tysiącami ze wschodu i północy Europy. Z reguły towarzyszą im także stada kawek. Przylatują na początku jesieni, odlatują w marcu-kwietniu. Na swoje ostoje wybierają korony wysokich starodrzewów na obrzeżach Odry, jej kanałów i dopływów. Stamtąd co rano o świcie wielkimi stadami lecą ponad miastem na okalające je tereny rolnicze – łąki, pola i lasy.

SONY DSC

Nie wszystkie wędrują tak daleko. Część zatrzymuje się wcześniej, w środku miasta. Żerują w ogrodach, parkach, na skwerach, na śmietnikach. Zjadają wszystko. Rośliny, owady, resztki żywności, myszy, nornice, padlinę. Kiedy natrafią na skupisko larw chrząszczy w ziemi, potrafią mocnymi, dużymi dziobami dokładnie przekopać łąkę czy poszycie leśne uwalniając te miejsca od szkodników. A kiedy nadchodzi zmierzch, wracają czarną ławą na swoje drzewa.

SONY DSC

W drodze powrotnej zatrzymują się tu i tam, zawsze w tych samych miejscach, by zebrać się  większe stada. Po krótkim postoju lecą dalej. W drodze powrotnej są wyjątkowo hałaśliwe. Ich głośne, skrzeczące, a dla niektórych wręcz złowrogie krakanie, którym się nawołują, nie przysparza im zwolenników, ale to naprawdę pożyteczne i bardzo  inteligentne ptaki.

SONY DSC

Wydaje się, że nietypowa pogoda zachęci w tym roku gawrony do wcześniejszego odlotu.