SONY DSC

Pada, leje, pada. Między opadami słońce. Czasami ciepło, ale częściej chłód, więc narzekamy, bo wiosna, która w tym roku przyszła z około miesięcznym wyprzedzeniem zachęciła nas do oczekiwania coraz cieplejszych dni. Czy słusznie?

Pewnie, po zimie tęsknimy do słonecznych, ciepłych dni, ale przecież mamy dopiero połowę kwietnia, który przysłowiowo przeplata trochę zimy, trochę lata. Więc pada, więc czasami nawet leje. I bardzo dobrze. Każdy obserwator przyrody doskonale wie, że sucha, bezśnieżna zima zostawiła suchą glebę, niski stan wód gruntowych, zatem teraz każdy opad jest na wagę złota. Ta woda potrzebna jest roślinom, które właśnie budzą się do życia. W ogrodach coraz więcej wiosennych kwiatów, coraz mocniej rozkwitają drzewa. U nas kwitną już śliwy, brzoskwinie, morele, wiśnie, grusze, zaczynają rozkwitać jabłonie. Nadchodzi czas wielkiej wiosennej radości.