7100 021(1)

Przekwitają ostatnie kwiaty azalii. To najlepszy czas by zająć się tymi krzewami. Kiedyś zostawiałem je samym sobie, pozwalając by rosły jak chcą. Dziś uważam, że w małych ogrodach nie jest to najlepszy sposób. Krzewy rozrastają się chaotycznie, wydłużają się ogołocone z liści gałązki, kwitnienie przenosi się na samą górę i po paru latach ogólna uroda krzewu znacznie na tym traci. Chyba nie jestem w tych obserwacjach odosobniony, bo kolejny raz przeczytałem w poczcie pytanie, czy można azalie ciąć.

a1

Moim zdaniem można, a w przypadku azalii japońskich nawet trzeba. W kraju z którego pochodzą, tnie się je obowiązkowo co roku. Dzięki temu nawet po przekwitnięciu te niskie krzaczki są atrakcją nasadzeń, bowiem ich mocno zagęszczone gałązki tworzą z liści falujące zielone kobierce.

7100 012

Jak i kiedy to robić? Przede wszystkim trzeba ciąć zaraz po przekwitnięciu. Skracać należy tegoroczne zielone przyrosty tuż za pierwszą parą dobrze wykształconych liści. A co zrobić z gałązkami, które w poprzednich latach wybujały i zaburzają kształt, jaki chcemy w tym roku nadać  krzewu?  Trzeba po prostu obciąć. Ryzyko jest tylko takie, że w przyszłym roku te gałązki nie zakwitną.

a2

Nie trzeba się bać również  cięcia wielkokwiatowych azalii wysokich. Przyniesione ze szkółki pięknie kwitną. Umiejętnie posadzone dają po przekwitnięciu duże przyrosty, ale po pewnym czasie, kiedy przyjrzymy się im krytycznie stwierdzamy, że cały dół krzewu jest ogołocony z liści. Warto wtedy rozważyć, czy nie przyciąć poszczególnych gałązek, by zmusić roślinę do rozkrzewienia i przeniesienia w latach następnych kwitnienia na różne poziomy krzewu.

7100 026(1)