zima

Idzie zima. Idzie? Przecież zgodnie z kalendarzem rozpoczęła się dwa dni przed wigilią. Tyle, że wtedy temperatury były dwucyfrowe a słoneczna pogoda bardziej przypominała przedwiośnie niż kończącą się jesień. Jaka ta jesień była? Równie niezwykła jak lato. Ciepła i pogodna, z kilkudniowymi tylko przymrozkami. Co ważne, bardzo poprawiła nawodnienie gruntu. Spore opady, po wyjątkowo suchym lecie, były dla ogrodów wręcz zbawienne. Wysokie jak na tę porę roku temperatury w połączeniu z dużą dawką wilgoci znacznie wydłużyły wegetację wielu roślin. Czytaj Dalej »