Archiwum kategorii 'Patrzę'

W słoneczny dzień

W słoneczny dzień nawet mały pajączek ma swój wielki cień.

Późne lato

Już nie wróci, nie wróci
Młodości mojej burza.
Czas się przede mną króci,
A za mną wydłuża.
                                    Władysław Orkan

W przestworzach

Bój to był ich ostatni? Ba, tego nie wiem…

W cieniu

My, koty, kochamy ciepło, ale w takie upały także szukamy kawałka cienia.

Nad doliną Złotego Potoku

     Kilkanaście dni poza domem. Tym razem nie w ukochanych Beskidzie Żywieckim, ale w nieznanych mi dotąd Górach Opawskich na Opolszczyźnie. To niewysokie pasmo górskie należące do Sudetów Wschodnich dzieli granica z Republiką Czeską. Po naszej stronie najwyższy szczyt to Biskupia Kopa (890 m n.p.m.), po ich Příčný vrch   ( 995 m n.p.m.). Po naszej stronie Jarnołtówek – najbardziej znana tam wieś letniskowa, po ich miasteczko sanatoryjne Zlate Hory. Czytaj Dalej »

Z perspektywy Żabiej Ścieżki

     Podczas powodzi trzynaście lat temu Przedmieście Oławskie, gdzie mieszkam, było zalane podobnie jak Kozanów wówczas i jak Kozanów w tym roku. Jednak dziś, w niedzielę o 5 rano tutaj jest cicho i sennie.

Czytaj Dalej »

Woda wyżej

     Te dwa zdjęcia dzielą dwie godziny. Robiłem je o 16,20 i 18,20.  W tym czasie woda wciąż napływa, ale na razie rozlewa się na tereny rekreacyjne - przykrywa łąkę nadrzeczną, plac zabaw, wlewa się do parku. Zbliża się do ogrodów. Szpital, muzeum, jezdnia i bydynki są na razie bezpieczne, jednak zbliża się noc.

Przyszła duża fala

     Fala powodziowa osiągnęła Wrocław. Całą noc z piątku na sobotę mieszkańcy układali worki z piaskiem, które mają uchronić szpital i domy. Tu, gdzie mieszkamy na razie nic złego sie nie stało. Woda rozlewa się spokojnie. Park częściowo  stoi już w wodzie, ale ogrody jeszcze nie ucierpiały. Oczywiście miniona doba dostarczyła wiele tematów do pisania, jednak teraz są ważniejsze sprawy.

Wody jest już po brzegi

      Na drodze gigantyczny korek. Ciężki transport jedzie przez centrum – widocznie gdzieś wcześniej drogi są zamknięte. Szpital działa, przed chwilą wylądował właśnie helikopter ratowniczy. Rzeka wypełnia swoje koryto po brzegi, od rana jej stan podniósł się o ok.25 cm. Wygląda bardzo malowniczo, ale to grozi w każdej chwili wylaniem.

Fala nadejdzie nocą

     Mieszkam w dzielnicy, której mieszkańcy od 1997 roku dobrze wiedzą co to znaczy  powódź. Wtedy nasze domy woda zalała do wysokości ok. 2 metrów. Dlatego wczoraj, kiedy rzeka groźnie przybierała zrobiło się nerwowo. Czytaj Dalej »

Następna strona »