Archiwum kategorii 'Ptaki'

Lipiec w budkach lęgowych


Jeeeeśćć 

     Dużo było w tym roku korespondencji  na temat budek lęgowych. W mojej dorasta trzeci lęg mazurków. W otworze ciągle pojawiają się rozwarte dzioby, a dorosłe ptaki, nie zważając na upał, co chwilę napełniają je robalami. Czytaj Dalej »

Poranna wizyta

      Przyleciała wraz z porannym podmuchem wiatru. Usiadła w pokoju na oświetlonym słońcem parapecie i… jak każdy zmęczony maluch zaczęła zasypiać. Mała, mieszcząca się w dłoni sikorka. Nie miała najlepszego początku dnia, ale na szczęście nasz kot już, albo jeszcze spał.

Czytaj Dalej »

Samotne kaczątko

W sobotę kolejna wielka fala przechodziła przez Wrocław. Nasza mała Oławka rozlała się podobnie, jak 22 maja, co pokazywałem na blogu. I tym razem rzeka nie zalała ogrodów, ale żeby się do nich dostać trzeba było brnąć po kostki w wodzie. Wartki nurt znowu zatrwożył ludzi, a ptaki wodne przepłoszył – szczególnie kaczki z małymi rozpierzchły się w poszukiwaniu spokojniejszych miejsc. Czytaj Dalej »

A jak się stało, opowiem…

Ta maleńka kaczuszka krzyżówka  jest z nami już drugi dzień.

Kaczuszki

     Kolejny dzień zimnej, deszczowej pogody i kolejny dzień „polowania” na pierwsze w tym roku kaczuszki. Wreszcie są. Jednodniowe. Bardzo szybkie. Matka utrzymuje je na środku rozlewiska, na razie w bezpiecznej odległości od brzegu.

Kos – śpiewak doskonały

    
      Dla osób, na których śpiew ptaków robi wrażenie, kos jest śpiewakiem doskonałym. W miastach swoje koncerty samce rozpoczynają często już w lutym. Znawcy cenią te pieśni za bardzo dźwięczną, organową barwę głosu oraz dość wolne, melancholijne tempo. Najdonośniej słychać je wczesnym rankiem oraz wieczorem, kiedy codzienny gwar i szum nie osiąga jeszcze pełni swoich decybeli.

Czytaj Dalej »

Przyleciały

Pojawiły się wczesnym rankiem w Wielkanocną Niedzielę. Szybowały chwilę nad łąką, nad rzeką, czekały aż doleci reszta.  I kiedy tylko te słabsze bociany się pojawiły, bez zwłoki poleciały razem dalej. Zatrzymają się dopiero tam, gdzie w jesieni pozostawiły swoje gniazda.

Zima przyszła się pożegnać

W tym roku wyjątkowo jesteśmy zmęczeni zimą. Coraz częstsze westchnienia do wiosny i wdawało się, że już, już… tymczasem w nocy zima wróciła. Rano wszystko było przykryte grubą warstwą świeżego białego puchu, jakby natura chciała nas kolejny raz przekonać, że świat w bieli wygląda równie bajkowo, jak w zieleni. Czytaj Dalej »

Zew natury

Wprawdzie bezchmurne niebo i piękne słońce, ale wiosny nie widać. Ciągle jeszcze leży śnieg i jest tak zimno, że aż trzeba nastroszyć piórka. Tymczasem natura podpowiada, żeby zacząć mościć gniazdo.

Łyska

Aż trudno uwierzyć, że ten mało urodziwy ptak jest w prostej linii spokrewniony z majestatycznym żurawiem. Kiedy pływa, często wśród kaczek krzyżówek, jest sylwetką trochę do nich podobny, ale kiedy wychodzi na ląd bardziej przypomina swoją bliską kuzynkę kokoszkę, zwaną też kurką wodną – należą do tej samej rodziny chruścieli. Z tym, że znacznie mniejsza kokoszka to zgrabny, proporcjonalny ptaszek, natomiast łyska zaskakuje swoją pokracznością.

Czytaj Dalej »

Następna strona »