Jeszcze miesiąc

 łabędzie1

Dziś kolejny nawrót zimnej pogody. Od rana padał drobny, ale dość gęsty śnieg i już przed południem wybieliły się dachy oraz trawniki. Nie na długo. Mimo śnieżnego opadu ptaki wśród koron drzew i na rzece były jednak wyraźnie ożywione. Ich zachowanie wydaje się potwierdzać prognozy na najbliższe dwa tygodnie. To nie zima. To już chyba przedwiośnie. A wiosna? Kalendarzowa za 31 dni.

Blisko, coraz bliżej

     Kolejny słoneczny dzień poprzedzony nocnym przymrozkiem. W powietrzu czuć wiosnę. Chociaż poranny szron na liściach, zakwitły małe, dzielne ranniki. Z kwitnieniem dały się wyprzedzić przebiśniegom, ale same wyprzedziły krokusy, które zresztą już też pokazują pąki. Oczywiście te w ogrodzie, bo na ciepłych, przyulicznych trawnikach we Wrocławiu krokusy już kwitną. Czytaj Dalej »

Wczesne przedwiośnie

Wydaje się, że to już ostatni atak mroźnej zimy. Po dość długim okresie ocieplenia lód na nowo pokrył znaczną część rozlewiska, ale ciepłe promienie słońca przywołują myśli o wiośnie. Czytaj Dalej »

Spacer we mgle

Było tak, jak przewidywałem opisując księżyc w „lisiej czapie”. Na drugi dzień zachmurzyło się, spadł deszcz i padał z przerwami do późnego wieczora, ale w trakcie kolejnej nocy nastąpiła zdecydowana zmiana pogody. Kiedy wcześnie rano wyszedłem na spacer, niebo było bezchmurne. Królował na nim biały księżyc w pełni, a trawę oszronił delikatny przymrozek.        I nagle, w ciągu 15 minut spadła gęsta mgła. Utrzymywała się około dwóch godzin, a potem był piękny, słoneczny dzień. Nie mogę sobie odmówić podzielenia się z Państwem wrażeniami z tego spaceru.

Czytaj Dalej »