Taki maj
Leje. Kolejny dzień leje. Zimno i wiatr. Skurczone z zimna rośliny nie rozwijają pąków. Czy warto narzekać – zastanawia się Magda wśród swoich barw ogrodu. Pewnie, że nie warto. Trzeba unikać melancholii. Ale co zrobić z tęsknotą za ciepłem, za słonecznym majem, za feerią pyszniących się barwami kwiatów. Zaglądam do archiwum. W ub. roku ta piwonia drzewiasta kwitła już 3 maja, a dzisiaj ani mru, mru… dzisiaj ledwo pękają pąki.
Schłodzili atmosferę
Pankracy, Serwacy, Bonifacy – kto dziś daje chłopcom takie imiona? Jednak ciągle są bardzo popularni, bo to przecież trzech zimnych ogrodników. Rzeczywiście schłodzili trochę atmosferę, ale nocne przymrozki były tylko w nielicznych rejonach kraju. Dziś ostatni dzień tych chłodnych panów. Czy Zimna Zośka będzie równie pobłażliwa dla roślin? A inna sprawa, że większość roślin z takich chłodów czy nawet krótkotrwałych przymrozków niewiele sobie robi. Proszę spojrzeć na te maki – jeszcze dzień, dwa i rozkwitną wszystkie. Ale i teraz są urokliwe…


