Pożegnanie piwonii

7100 042

Wiem, w krótkim czasie wracam do tematu, ale tym wpisem chcę trochę przedłużyć radość z kwitnących piwonii. Szkoda, że tymi pięknymi i ślicznie pachnącymi kwiatami możemy się cieszyć tak krótko. Oglądajcie, następne w realu za rok. Czytaj Dalej »

Mija czas piwonii

piwonie

Dzisiaj inaczej niż zwykle. Bo zwykle we Wrocławiu jest najcieplej, tymczasem dzisiaj Dolny Śląsk i jego stolica należały do najzimniejszych  miejsc w Polsce. Nagłe duże ochłodzenie i mocny deszcz. Dla ogrodów, szczególnie dla trawników ten deszcz był zbawienny, dla piwonii zabójczy.   Czytaj Dalej »

W lecie o piwoniach

SONY DSC

Są upały, jest prawdziwe lato. O roślinach i kwiatach wiosny można zapomnieć na rok. Można? W przypadku piwonii nie należy, a jednak zadziwiająco wiele osób to robi.

Czytaj Dalej »

Pożegnanie piwonii

Lato przyszło w tym roku z hukiem. Poprzedziła je gwałtowna nocna burza z ulewnym deszczem, który definitywnie zakończył kwitnienie piwonii. Przekwitające już kwiaty piwonii w pierwszym dniu lata nadawały się tylko do wycięcia. Trzeba wycinać? Czytaj Dalej »

Trzeba podlewać

     Po tradycyjnie zimnych majowych dniach kolejne liczenie strat. Szkody tym razem głównie w warzywnikach oraz wśród roślin kwitnących. I wreszcie ciepło. Bardzo ciepło. Przedwczoraj +30st.C, wczoraj 24st.C, a od dzisiaj kolejny spadek o kilka stopni. Ponownie cieplej ma być dopiero koło środy. Klimat nas nie rozpieszcza. Od początku tych upalnych dni ani kropli deszczu, w prognozach na najbliższy czas też go nie ma. Czarne chmury zbierają się i odchodzą. Burzowe grzmoty też przechodzą gdzieś bokiem. Trzeba podlewać, regularnie i do syta, bo w maju woda w ogrodzie jak eliksir. Bez niej rośliny rozwijają się wolniej, przekwitają szybciej, za szybko. Żeby się nimi dłużej nacieszyć warto zatrzymać je w kadrze. Przekwitają azalie, słyszę skargi, że zrzucają kwiaty rododendrony. Trzeba podlewać. Czytaj Dalej »

Piwonie

     Mijająca już wiosna nie dała szans nacieszyć się ogrodem. Kwiaty rozkwitały w deszczu i od razu w tym deszczu marniały. A kiedy wreszcie wyszło słońce, to wraz z nim nadeszły australijskie temperatury, w których niektóre kwiaty się wręcz zagotowały. Mam wrażenie, że najbardziej ucierpiały oczekiwane przez cały rok piwonie. Ja swoje ledwo zdążyłem utrwalić na zdjęciach i tyle z nich w tym roku pociechy. Czytaj Dalej »

Taki maj

     Leje. Kolejny dzień leje. Zimno i wiatr. Skurczone z zimna rośliny nie rozwijają pąków. Czy warto narzekać – zastanawia się Magda wśród swoich barw ogrodu. Pewnie, że nie warto. Trzeba unikać melancholii. Ale co zrobić z tęsknotą za ciepłem, za słonecznym majem, za feerią pyszniących się barwami kwiatów. Zaglądam do archiwum. W ub. roku ta piwonia drzewiasta kwitła już 3 maja, a dzisiaj ani mru, mru… dzisiaj ledwo pękają pąki.

Czytaj Dalej »