Niecodzienny gość

czyż 4

W marcu jak w garncu – pamiętacie to przysłowie? W środę ciepły i pogodny dzień przedwiośnia. W nocy ze środy na czwartek padał śnieg, więc w czwartek rano dachy były białe. Zimno, mokro i nieprzyjemnie. W karmniku, ostatnio rzadziej odwiedzanym przez ptaki, już wcześnie rano niecodzienny gość. Mały, znacznie mniejszy od wróbla ptaszek, siedział spokojnie i napychał się ziarnami słonecznika. Był na tyle ufny, że udało się go przez szybę sfotografować. Czytaj Dalej »

Zima wróciła

karmnik

Na moment wróciła zima. Drugi dzień pada śnieg i mimo dodatniej temperatury jest biało. Wraz z zimą do karmnika wróciły ptaki. Mój balkon przede wszystkim odwiedzają sikorki bogatki, sikorki modraszki i wróble. Czeka tu na nich dyżurna słonina i łuskane ziarno słonecznika. Dlaczego łuskane? Żeby nie śmieciły sąsiadom. Do wiosny pozostało 21 dni!   Czytaj Dalej »

Jeszcze miesiąc

 łabędzie1

Dziś kolejny nawrót zimnej pogody. Od rana padał drobny, ale dość gęsty śnieg i już przed południem wybieliły się dachy oraz trawniki. Nie na długo. Mimo śnieżnego opadu ptaki wśród koron drzew i na rzece były jednak wyraźnie ożywione. Ich zachowanie wydaje się potwierdzać prognozy na najbliższe dwa tygodnie. To nie zima. To już chyba przedwiośnie. A wiosna? Kalendarzowa za 31 dni.

Rudzik

rudzik 4

Kiedy spadnie śnieg, znajomy rudzik jest bardziej widoczny, bo lata wyżej i odwiedza karmnik. Wiem, że mój ogród oraz fragment sąsiadującego z nim parku należą do jego terenu, gdyż co jakiś czas go spotykam.  Od wiosny do jesieni te spotkania są raczej rzadkie. Na co dzień bowiem rudziki żyją blisko ziemi. Zakładają gniazda i szukają pożywienia wśród gęstych krzewów lub na ziemi pod butwiejącymi liśćmi. W takim otoczeniu, mimo dużej rdzawej plamy na piersiach, trudno je zauważyć. Czytaj Dalej »

Wrocławska zima

bazie

W porównaniu do innych regionów kraju zima we Wrocławiu jest chyba najbliższa oczekiwaniom ludzi, którzy za tą porą roku raczej nie przepadają. Nastała dopiero z Nowym Rokiem i jeśli czymś się naprzykrzała, to nie malowniczym śniegiem i mrozem, ale ponurymi dniami z ciężkim, niskim pułapem ołowianych chmur, opadami deszczu i błotnistą odwilżą. Na szczęście, takich ponurych dni, nazwanych przez jedną z prezenterek pogody „zgniłą zimą”, nie było aż tak dużo. Inna sprawa, że tą prawdziwą, malowniczą, białą i mroźną zimą też nie można się było zbytnio nacieszyć.

Czytaj Dalej »

Dokarmiacie?

karmnikMam wrażenie, że wyjątkowo ciepła jesień spowodowała, iż w porównaniu do lat ubiegłych znacznie więcej ptaków zrezygnowało z odlotów i postanowiło zimę spędzić u nas. Teraz, kiedy spadł śnieg i ścisnął mróz, w okolicach karmników codziennie widuję oprócz zwyczajowo przyfruwających tam wróbli, mazurków, sikor, także szpaki, kosy, zięby, kowaliki, rudziki, a nawet szczygły. Warto o nie zadbać. Czytaj Dalej »

Dzięcioł duży

SONY DSC

W moim ogrodowym karmniku dla ptaków, w okresie dokarmiania zawsze wisi słonina. Sikorki i kowaliki, bo głównie one korzystają z tej jadłodajni, jedzą ją jak nie mają wyboru. A ponieważ codziennie wsypuję tam spory kubek ziarna słonecznika, najpierw zjadają ziarno. Sytuacja zmienia się kiedy spadnie większy śnieg i ściśnie mróz. Wtedy słonina znika dość gwałtownie, a jej wygląd zdradza, że dzieje się to za sprawą znacznie mocniejszego dzioba, niż dzioby sikorek. Czyj to dziób? Czytaj Dalej »

Piękny, słoneczny dzień

SONY DSC

Dziś, choć to przecież styczeń, piękny wiosenny dzień. Prawie bezchmurne niebo i ciepło. Dwucyfrowa temperatura zachęcała do marzeń o wiośnie. Na czubku wysokiej topoli siwe wrony leniwie kołysały się w ciepłych promieniach słońca, a w ogrodzie pierwsze wybudzone z zimowego snu rośliny. Z ziemi wyszły już przebiśniegi i krokusy. Warto chyba przygotować stroisz, bo kiedy wreszcie przyjdzie zima, a pewnie przyjdzie, te rośliny mogą jej nie przetrwać. Czytaj Dalej »

Słowik

SONY DSC

Miniony weekend. Nareszcie taki, na jaki czekaliśmy od pierwszych majowych dni. Ciepłe noce i upalne dni. Bezchmurne niebo. W taki czas spacer wczesnym rankiem po parku potrafi na długo zapaść w pamięć. Głęboka, niezwykła cisza, jeszcze nieśmiałe promienie słońca i ujmujący śpiew ptaków. Czuję się wybrańcem, bo w wiekowym parku, który odwiedzam, najpiękniej i najgłośniej koncertują słowiki. Nie wszędzie można posłuchać tych ptasich wirtuozów. Czytaj Dalej »

I po zimie?

SONY DSC

Chociaż do kalendarzowej wiosny pozostaje jeszcze miesiąc, wydaje się, że w sprawie tegorocznej zimy można powiedzieć: „ i to by było na tyle”. Na północy kraju lodołamacze torują krze drogę do morza, u nas od początku lutego typowe przedwiośnie. W nocy lekkie przymrozki, w dzień często słońce i dodatnie temperatury, od połowy miesiąca dwucyfrowe. Najbliższe prognozy nie wieszczą żadnych zmian. Czy to możliwe? Czytaj Dalej »

Następna strona »